Perfekcyjne frytki na oleju rzepakowym

Kiedy byłam mała, wakacje były czasem jedzenia wszystkiego, czego dusza zapragnie. Dni spędzane na podwórku, poobijane kolana, wieczory na krawężniku przed domem babci, z talerzem świeżo usmażonych frytek. Dziadkowie w niewielkim ogródku uprawiali własne ziemniaki, więc kiedy były potrzebne, wystarczyło pójść z motyką do ogrodu i nakopać ich dokładnie tyle, ile było potrzeba. I choć byłam niejadkiem, w kuchni moich dziadków, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, chętnie próbowałam wszystkiego, co pojawiało się na ich stole.

Frytki to smak mojego dzieciństwa. Najczęściej jadłam je w domu, ale choć mama przestrzegała mnie przed jedzeniem tych na mieście, bo „są smażone na starym oleju”, do dziś z sentymentem wspominam stanie w kolejce po swoją porcję frytek zawiniętych w papierowy rożek.

Dopiero w dorosłym życiu zaczęłam się zastanawiać nad tym, na czym są smażone i jaki wpływ ma to na moje zdrowie.
Tak dużo się mówi o tym, że nie należy wiele razy smażyć na tym samym oleju, ale czy zastanawialiście się, właściwie dlaczego? Kiedy chcemy smażyć bezpiecznie, musimy pamiętać o kilku rzeczach, a jedną z nich jest temperatura dymienia.

Temperatura dymienia to temperatura, do której można bezpiecznie podgrzać tłuszcz.

Frytki smażę na oleju rzepakowym rafinowanym, gdyż olej ten:

  • ma neutralny smak, dzięki czemu frytki smakują ziemniakami, a nie tłuszczem
  • ma wysoką temperaturę dymienia (242 st. C)1, co oznacza, że nadaje się do smażenia i zachowuje ten sam smak i zapach nawet po podgrzaniu do wysokiej temperatury. Jest tłuszczem stabilnym, tzn. utrzymuje świeżość dłużej2 niż większość popularnych olejów np. słonecznikowy czy sojowy. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na jego skład (duża ilość przeciwutleniaczy) oraz proces rafinacji, podczas którego są z niego usuwane np. metale ciężkie i pozostałości po środkach ochrony roślin.
  • dzięki możliwości łatwego odsączenia potrawy smażone na oleju rzepakowym mają nawet o 5-10 proc. niższą kaloryczność.

W dodatku olej rzepakowy ma niezwykle korzystny dla organizmu ludzkiego skład. Posiada niewiele nasyconych kwasów tłuszczowych, które powinniśmy ograniczać. Zawiera za to kwasy omega-3 oraz omega-6 w idealnej proporcji, tj.1:2, a także witaminy E, K i prowitaminę A.

Ile smażyć na oleju rzepakowym? Jeśli smażymy na patelni, powinniśmy smażyć nie dłużej niż 27 minut. Smażenie na głębokim oleju, czyli np. we frytkownicy to maksimum 300 minut.

Najlepsze frytki moim zdaniem są z dużych ziemniaków, np. amerykanów Ja kupuję je najczęściej na bazarze, u zaprzyjaźnionego pana. Dobre odmiany to te wysokoskrobiowe. Ziemniaki kroję w długie słupki nożem albo używam tarki „mandolina” z przystawką do krojenia ziemniaków na frytki. Wkładam do garnka z zimną wodą i zostawiam je w nim na około godzinę. Następnie przekładam na papierowy ręcznik i delikatnie osuszam.

Mam dwie metody smażenia frytek. Pierwsza, standardowa, to smażenie w garnku, w temperaturze około 190 st. C. Z drugiej korzystam, kiedy chcę zrobić frytki belgijskie, ze skórką. Takie frytki smażę najpierw w temperaturze około 140 st. C, następnie wyjmuję je na papierowy ręcznik, studzę i później ponownie smażę w temperaturze około 190 st. C. Takie frytki smażę najczęściej na patelni. Temperaturę oleju mierzę termometrem kuchennym umieszczonym na garnku lub patelni. Są wprawdzie domowe metody mierzenia temperatury „na oko”, ale zwykły kuchenny termometr ułatwia mi życie.

Tekst powstał w ramach kampanii Pokochaj Olej Rzepakowy.

 

__________
1 www.pokochajolejrzepakowy.eu/na-czym-smazyc-najbezpieczniej/
2 www.pokochajolejrzepakowy.eu/swiezy-zdrowy-i-stabilny/

 

2
Previous Post
Next Post