Biedronki

Kiedyś myślałam, że zamiłowanie do gotowania przechodzi automatycznie z matki na dziecko. Że to jest po prostu tak, że jeśli ja w kuchni mogłabym spędzać całe dnie, to moje dzieci, a już córki szczególnie, dołączą do mojej drużyny i z równie wielkim zapałem będą robić to, co ja. Och jakże się myliłam 😀 Moja najstarsza córka ma kulinarne zrywy, ale gotowanie średnio ją kręci. Zrozumiałam to dopiero, kiedy do akcji w kuchni dołączyła moja średnia, czteroletnia córka.

Od rana w pełnej gotowości. Zainteresowana fartuszkami, przyprawami, książkami z przepisami. Pan Inżynier twierdzi, że to „mała Liska”. Przy niej zrozumiałam, jak wspaniale jest móc uczyć kogoś małego tego, co potrafimy robić najlepiej, jeśli mały człowiek jest tak bardzo zainteresowany danym tematem.

Dla niej staram się podwójnie, bo widzę, ile z tego radości. Ale nie gotuje tylko ze mną, pewnie tyle samo czasu spędza w kuchni ze swoim tatą, specjalistą od dań babcinych, czyli jej ulubionych.

Chcę, by wspólny czas w kuchni budował wspomnienia moich dzieci. Żeby wracały do nich z radością i czułością. A dzisiejsze mini-kanapeczki są z myślą tylko o niej 🙂 Proste, ale od początku do końca mogła robić je sama.

Wpis powstał we współpracy z Almette, która dostarczyła mi serki.

Biedronki

Składniki

  • puszysty serek twarogowy Almette (tutaj akurat jogurtowy, ale może być dowolny)
  • małe krakersy (użyłam ryżowych)
  • kilka oliwek (do zrobienia głowy i kropek)
  • szczypiorek (do zrobienia czułków)
  • pomidorki koktajlowe
  • opcjonalnie: sałata

Przepis

  1. Serkiem Almette smarujemy krakersy, z oliwek robimy głowy. Pomidorki przecinamy na pół i rozcinamy jeszcze raz na połowę, żeby zrobić skrzydła. Wykałaczką robimy niewielkie otwory i wypełniamy kawałkami oliwek, żeby zrobić kropki.
  2. Układamy na serku.
  3. Ze szczypiorku robimy czułki i, jeśli chcemy, całość kładziemy na sałacie.
  4. Smacznego!

 

9
Previous Post
Next Post