1000 Pierwszych Dni – wyzwanie

Chciałabym podzielić się z Wami wynikami wyzwania, które podjęłam w ramach kampanii edukacyjnego programu “1000 Pierwszych Dni dla zdrowia”. Chodzi w niej o uświadomienie rodziców, jak ważne jest odpowiednie bilansowanie diety, by pokrywała zapotrzebowanie na witaminę D, jod i wapń dzieci, które kończą pierwszy rok życia. To przełomowy moment, w którym wydaje się, że dziecko może jeść już niemal wszystko, co nie do końca jest prawdą.

Wielu z nas nie uświadamia sobie, jak poważny jest to problem: po pierwszym roku życia zapotrzebowanie dziecka na witaminę D jest aż sześciokrotnie wyższe niż człowieka dorosłego, a czterokrotnie na wapń, żelazo i jod. To właśnie w tym wieku organizm rozwija się najszybciej: kształtuje się układ odpornościowy, rozwija mózg, dojrzewa układ pokarmowy i programuje metabolizm. Ten czas jest dla człowieka kluczowy i… już nigdy się nie powtórzy. Błędy żywieniowe i niedobory odbiją się później.

Niestety, z badań przeprowadzonych przez Instytut Matki i Dziecka w 2016 roku wynika, że aż 94% maluchów po 12 miesiącu życia ma niedobory witaminy D, a 42% brakuje wapnia. Warto im zapobiegać!

Wyzwanie polegało na dokładnym spisywaniu tego, czym karmię moją 14-miesięczną córkę przez 3 dni. Na koniec, korzystając ze specjalnego kalkulatora na stronie www.1000dni.pl , uzyskałam wyniki, które pokazywały, czy jadłospis, który wybrałam, pokrywał zapotrzebowanie, o którym mowa.

A jak karmię moją córkę?

Śniadania to u naszego malucha przede wszystkim owsianki:

  • owsianka z owocami (jagody, maliny, truskawki). Używałam owoców mrożonych, które rozmrażałam w garnuszku przed podaniem ich do owsianki. Używałam też jabłek i gruszek: albo na surowo, ścierane na tarce lub lekko podduszone w garnuszku, z cynamonem i łyżeczką cukru trzcinowego.
  • Owsianki, które robię są albo na wodzie albo na mleku modyfikowanym (w zależności od tego, co danego dnia podawałam – jeśli podawałam dania z nabiałem/mięsem, owsianki robię na wodzie)
  • jaglanki – robię podobnie jak owsianki, z tym że kaszę gotuję dłużej. Albo ją wcześniej prażę w suchym garnku, zalewam wodą i gotuję (wtedy kasza jest gotowana na sypko) lub po kilkukrotnym przepłukaniu suchej kaszy wodą, zalewam ją płynem (wodą) i gotuję ok. 30-40 minut, do miękkości. Przed podaniem młodszej córce ją miksuję (córka ma dopiero kilka ząbków, nie chcę, by całą kaszę połykała bez dokładnego gryzienia jej). Do jaglanek i owsianek dodaję łyżeczkę oliwy z oliwek, oleju roślinnego lub oleju kokosowego
  • czasami śniadanie składa się np z 2 malutkich porcji różnych rzeczy: owsianki/kaszy i jajecznicy

Obiady: najczęściej gotuję jeden wspólny obiad, z którego najmłodszej córce odkładam składniki przed posoleniem i doprawieniem. Odkładam jej pieczone/gotowane warzywa, ryż/makaron/kaszę. Jeśli piekę mięso lub ryby, nie solę ich i doprawiam tylko symbolicznie, najczęściej świeżymi ziołami np. bazylią lub koperkiem. Należy pamiętać, że dzieci po 1 roku życia mają jeszcze bardzo wrażliwy brzuszek, więc ja zawsze dbam o produkty od sprawdzonych dostawców 🙂

Jeśli gdzieś wychodzimy i nie mam możliwości ugotować dla niej czegoś wcześniej, korzystam z jedzenia w słoiczkach dostosowanego do jej wieku. Wybieram dania mięsne lub rybne.

Przekąski pomiędzy posiłkami

Karmię córkę piersią (na żądanie, to jest 2-3 razy w ciągu dnia), ale też dostaje pomiędzy posiłkami małe przekąski np. owoce (lubi szczególnie banany, jabłka, suszone owoce np. rodzynki czy wiśnie). Zjada też domowe bułeczki (max ½ bułeczki dziennie, podawane co 2-3 dni), lubi też pieczywo na zakwasie, np piętkę chleba.

Dostaje do picia przegotowaną wodę (trudno mi określić, ile jej dokładnie wypija, dostaje ją na żądanie), nie lubi soków ani innych napojów. Czasem podaję jej mleko roślinne (lubi mleko ryżowe). Natomiast mleko modyfikowanę podaję raczej jako dodatek do kaszek lub innych posiłków – w tej wersji lepiej jej smakuje.

Podwieczorki

To u nas najczęściej czas ok. 16-17, kiedy wszyscy wracają z pracy i przedszkola do domu.

Kolacje

Zjada twarożek, lubi jogurty, zaczyna jeść surowe jarzyny (ogórek, ugotowany wcześniej groszek, buraczki lub marchewka), a oprócz tego zjada przed snem miskę kaszy: albo jest to kleik ryżowy, ryżowo-kukurydziany lub gotuję jej ryż – dodaję do niego zwykle mleko modyfikowane w proporcjach podanych na opakowaniu (najczęściej córka je kaszę na 100 ml płynu).

WYNIKI MOJEGO EKSPERYMENTU

Bardzo się staram gotować dobrze i zdrowo i mam świadomość tego, jak istotne jest odpowiednie odżywianie takiego malucha. Mimo to wyniki wskazywały, że wprawdzie jodu i wapnia w diecie mojej córki jest tyle, co trzeba, za to z witaminą D mogłoby być lepiej.

Naturalnym źródłem witaminy D są przede wszystkim tłuste ryby morskie (śledź, łosoś, halibut), ale, umówmy się, który roczniak je śledzie? Stosuję suplementację witaminą D pod kontrolą lekarza.

Moje dzieci karmione były/są piersią. Kiedy moja córka skończyła rok, a ja zaczęłam myśleć o odstawianiu jej od piersi, powoli zaczęłam wprowadzać jej także małe ilości mleka modyfikowanego. Być może również dzięki temu jej dieta jest dobrze zbilansowana. Wiem, że pierwsze urodziny to moment, kiedy dziecko zaczyna spędzać więcej czasu przy stole i chętniej próbuje nowych smaków, ale wiem też, że jego układ pokarmowy nie jest jeszcze gotowy, żeby jeść to, co dorośli, mam na myśli zwłaszcza potrawy smażone, mocno doprawione czy słone. Staram się pamiętać, że maluch to nie jest mały dorosły.

KALKULATOR

Istotnym zagadnieniem wyzwania 1000 Pierwszych Dni był Kalkulator kluczowych składników odżywczych, dzięki któremu można określić, czy zostało zaspokojone zapotrzebowanie dziecka na witaminę D, wapń i jod. Jest miarodajny pod warunkiem, że wpiszemy do niego menu z 3 dni, w tym jednego dnia weekendowego, co też zrobiłam.

Kalkulator jest przydatny, jeśli karmimy dziecko w wieku 1-3 lata. Pod uzyskanymi wynikami otrzymujemy porady, w jaki sposób wzbogacać dietę, by była odpowiednia.

Jeśli macie na pokładzie dzieci w wieku 1-3, to zachęcam do skorzystania z kalkulatora witaminy D, wapnia i jodu. Dla mnie to trochę jak rozwiązywanie łamigłówki: planuję menu na 3 dni, wpisuję produkty, których zamierzam użyć, a na końcu sprawdzam, czy poziom witaminy D, wapnia i jodu jest prawidłowy. Jeśli nie, to korzystając z porad pod tabelą, uzupełniam menu o zalecane produkty. Myślę, że to dobry trening, który w przyszłości pozwoli mi zwrócić większą uwagę na składniki, które traktowałam trochę po macoszemu.

 

15
Previous Post
Next Post