Prezentownik 2017: rzeczy, z którymi się polubiłam w 2017

Wiecie, jak to jest. Czasem człowiekowi wpadnie coś w ręce i z bliżej nieokreślonych powodów, nie mamy ochoty się tego pozbyć. Za to wracamy wciąż i wciąż. Polecamy znajomym, zachwycamy się. O kilku takich rzeczach chciałabym Wam dzisiaj napisać.

 

*****

 

Ubrania z Seaside Tones

Zobacz: Seaside Tones

Poznałam Anię Rutkowską przy okazji sesji foto do mojej ostatniej książki „Na zdrowie”. Marzyłam o tym, żeby to właśnie Ania i jej mąż Michał, zrobili mi zdjęcia. I to się udało. Od dawna podziwiam zarówno ich pracę, jak i styl, w jakim Ania się ubiera. Jakiś czas temu Ania zaczęła szyć ubrania, głównie z lnu, a ja z marszu stałam się ich fanką. Oversize’owe ubrania mają zapewne tyle samo zwolenników co przeciwników. Dla jednych będzie się w nich wyglądać „jak w worze”, a inni docenią nonszalancki, hippisowski „look” i wygodę. Ja należę do tej drugiej drużyny, zwłaszcza od kiedy mam dzieci. Zresztą… nie tylko od kiedy mam dzieci. Od dawna lubię takie rzeczy. Zaczęło się od jednej sukienki, potem kupowałam kolejne rzeczy, a dziś mam już prawie wszystko z ich kolekcji. Szczególną sympatią darzę białą lnianą koszulę i różową, oversize’ową sukienkę z guzikami. Przechodziłam w nich całe lato. Lubię też gigantyczną spódnicę z gigantycznymi kieszeniami, w których schowasz więcej niż w dwóch damskich torebkach;) Te rzeczy wyróżniają się nie tylko fasonem, ale też jakością materiału i ich wykonania. Po prostu jak wyjmujesz je i zakładasz, widzisz, że to nie jest produkt z sieciówki.

 

*****

 

Tasja Puławska – ceramika

Zobacz: Tasja Puławska – ceramika

Tasję poznałam w ubiegłym roku podczas warsztatów w Tortus Copenhagen. Poprosiłam, żeby przyniosła coś swojego, po czym kupiłam wszystko, co wyjęła z plecaka. Wiem, że dziś pełno jest ceramiki tu i tam, ale od kiedy zobaczyłam to, co robi Tasja i Eric Landon (aka Tortus) zupełnie zmieniłam nastawienie do ślepego kupowania czegoś tylko dlatego, że zostało zrobione ręcznie. Może wcześniej kupiłam zbyt dużo bubli, którym odpadały uszy lub pękały nim zdążyłam ich użyć? Tasja mieszka w Kopenhadze i tam pracuje, ale wysyła swoje prace do Polski, które szczerze polecam. Może się na pierwszy rzut oka wydawać, że te przedmioty są drogie (bo są droższe niż masówka w sklepach), ale zapewniam, że kiedy weźmiecie je do ręki zobaczycie, dlaczego tyle kosztowały.

 

*****

 

Płyn do mycia ciała Alba 1913

Zobacz: Alba 1913

Używałam kilku kosmetyków tej polskiej marki z wyjątkowo ciekawą tradycją i historią, ale szczególnie jeden produkt przypadł mi do gustu. Ba, nie tylko mi, moja rodzina również podłączyła się potajemnie do butelki, choć zwykle moich kosmetyków nie dotykają. To galeniczny płyn do mycia ciała (nie wiem, co znaczy „galeniczny”, nie pytajcie mnie 😉 ) Olejki eteryczne, zwłaszcza ten z drzewa herbacianego to moja słabość. Te produkty, oprócz tego, że świetne, są również przepięknie opakowane.

 

*****

 

Pled od Lola y Lolo

Zobacz: Lola y Lolo.

Polska marka, dwie dziewczyny, mikroprodukcja. Pled z najnowszej kolekcji, który… miał być dla dzieci, ale tak mi podpasował, że dzieci nie miały ze mną szans. Mięsisty, gruby welur i piękny, butelkowo, a bo ja wiem, szmaragdowy kolor, który nikogo nie zostawia obojętnym. W każdym razie każdy, kto nas odwiedza, ma ochotę się nim otulić.

 

*****

 

Buty „kapsułowe” od Kafka Concept

Zobacz: Kafka Concept

Wprawdzie pisałam o tej firmie już w ubiegłym Prezentowniku, w tym chciałabym polecić szczególnie jeden model, butów „capsule”, które dziewczyny stworzyły we współpracy z Anniel Scarpine da Baletto. Buty bez sznurówek, z gumkami, wygodne jak kapcie. Choć uczciwie muszę przyznać, że są delikatne, nie nadają się do chodzenia po górach i trzeba na nie uważać.

 

*****

 

Szlafrok Yellow Meadow

Zobacz: Yellow Meadow

Głupio się przyznać, ale całe upalne lato przechodziłam w domu w tym szlafroku uszytym z tkaniny bambusowej. Zaprojektowanej i wymyślonej przez dziewczyny z Yellow Meadow, dwie siostry Basię i Martę. Uwielbiam ten szlafroczek. Ja mam żółty, ale są też inne kolory.

 

*****

 

Kolejne rekomendacje już niebawem <3

10 komentarzy
Poprzedni
Następny