Nowości książkowe: „Audrey w domu” i „Kuchnia Dwudziestolecia”

DSCF1741

Są czasem takie niepozorne książki, których w zasadzie nie chce się odkładać na półkę. Nie za piękne, wydane bez fajerwerków i często tanie. Otwierasz, kartkujesz, zaczynasz czytać stronę, potem kolejną, a potem jeszcze jedną.

Tak miałam z „Kuchnią Dwudziestolecia” Agnieszki Jeż. Przyszła pocztą, wyjęłam ją ze skrzynki i poszłam na zakupy, po drodze tylko przeglądając. I nie mogłam się od niej oderwać. Być może dlatego, że opisuje świat, który już nie istnieje, świat, który czasem śni mi się zupełnie tak, jak bym kiedyś była jego częścią. Dwudziestolecie międzywojenne.

DSCF1747

DSCF1748

Wspaniała kuchnia, której początków należy szukać w tradycji szlacheckiej, która później przeszła wiele zmian przede wszystkim ze względu na nowe warunki gospodarcze i ekonomiczne. To nie tylko liczny zbiór przepisów (jet ich tutaj 100) okraszony bogatym komentarzem autorki, ale przede wszystkim historia o tym, co i jak jadano. To opowieści z książek kucharskich, pamiętników i rubryk kulinarnych w ówczesnej prasie, np. periodyku Bluszcz. Uwielbiam oglądać zdjęcia z tamtych lat i zachwycać się urodą kobiet – były takie piękne i eleganckie, w wytwornych sukniach albo w skromnym, ale odprasowanym fartuszku. Zdjęcia z bali i pikników, sceny z filmów i reklamy dostępnych wówczas frykasów. Warto sięgnąć po tę książkę. Ja przeczytałam ją z największą przyjemnością.

Kuchnia Dwudziestolecia. Co i jak jadano.
Agnieszka Jeż, wyd. RM 2016

DSCF1745

DSCF1743

Są takie symbole w naszej kulturze, którymi znudzić się nie sposób. Bez względu na to, ile lat minie od czasu, gdy świeciły blaskiem, są i pewnie będą zawsze. Audrey Hepburn to piękna, delikatna buzia i ponadczasowy styl, który inspiruje. Kiedy dowiedziałam się, że ukaże się książka „Audrey w domu” napisana przez syna Hepburn, Lucę Dottiego, byłam ciekawa historii, którą zamierzał w niej opowiedzieć. I nie zawiodłam się. To ballada o matce, która gotuje penne alla vodka, piecze magdalenki i podaje dzieciom śniadania: „Mama zawsze wstawała wcześnie. Kiedy pracowała jako aktorka, myślała: „Wcześniej czy później zauważą swój błąd i odeślą mnie do domu.” Ten strach sprawiał, że wstawała przed „nimi”, gotowa przekraczać własne granice. Żeby na planie wyglądać nienagannie i świeżo, i by żadna negatywna myśl nie zakłóciła jej uśmiechu, wstawała między czwartą a piątą rano i zbierała siły na cały dzień.”

Książka jest pełna anegdot i wspomnień, opisem podróży, wspólnych posiłków i spędzanych razem chwil. Zawiera wiele przepisów na dania Audrey i jej przyjaciół. I choć same dania nie zostały sfotografowane, to na niektórych zdjęciach uwieczniono oryginalne receptury, np. na magdalenki. Autor opowiada o życiu w Rzymie, a także w ich rodzinnej, szwajcarskiej posiadłości La Paisible. Książkę wypełnia również ponad 250 niepublikowanych wcześniej zdjęć.

Polecam. To napisana z troską i czułością lektura.

„Audrey w domu. Wspomnienia o mojej mamie. Przepisy, zdjęcia, prywatne historie z życia Audrey Hepburn”, Luca Dotti, Wyd. Literackie 2016

DSCF1744 DSCF1746

3 komentarze
Poprzedni
DSCF1504
Następny
Processed with VSCO with 4 preset