Najprostsze ciasto ucierane z jabłkami

ciasto-poziom

Jednym z pierwszych ciast, jakie robiłam po wyprowadzeniu się z domu rodzinnego, był prosty, ucierany jabłecznik. Na wyposażeniu ówczesnej kuchni miałam tani, zwykły mikser ręczny (ale nowy, więc cieszyłam się z niego jak dziecko). Pamiętam, że robiłam to ciasto niemal codziennie. To był przepis, który pewnego dnia po prostu wymyśliłam – był to czas, kiedy wydawało mi się, że wystarczy zmieszać różne składniki, a ciasto musi wyjść. Oj, jak bardzo byłam wówczas w błędzie. Nie zliczę, ile takich eksperymentów wylądowało w koszu. Ale to akurat było na tyle proste, że zepsuć go nie sposób (no, chyba że zrobi się bardzo rzadką masę i doda do niego dużo owoców, wówczas zakalec murowany).

I dzisiaj, kiedy kręciłam się po domu, a w głowie kołatała mi myśl: „Boże, jak bardzo boli mnie głowa, naprawdę potrzebuję jakiegoś ciasta” nerwowo zaczęłam przeglądać książki w poszukiwaniu nowego, ale szybkiego przepisu. Przekartkowałam kilka książek: eklerki, drożdżowe, brownie… Nic z tego. Wróciłam więc wspomnieniami do dni, kiedy wracałam z mojej pierwszej pracy, wyjmowałam z szafki (którą potem rozszarpał na strzępy nasz pies) mikser i piekłam ciasto, które jeszcze ciepłe wyjadaliśmy z blaszki. Oto przepis.

ciasto1 ciasto2 ciasto3

Najprostsze ciasto ucierane z jabłkami

Owoce, jakich można użyć do tego ciasta? Każde. Jeśli jednak masz tylko mrożone, nie rozmrażaj ich przed wrzuceniem do masy. Ja najbardziej lubię wersję z jabłkami, jagodami albo malinami. Ważne, żeby owoce nie były zbyt wodniste (trudno je zrobić np. z truskawkami). Czas pieczenia jest uzależniony właśnie od owoców i piecze się je od 30 do 70 minut – koniecznie sprawdź drewnianym patyczkiem, czy nie jest surowe.

Składniki

  • 3/4 kubka (o pojemności np. 200 ml) cukru
  • 3 duże (lub 4 małe) jajka
  • 1,5 – 2 kubki mąki pszennej*
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka wody różanej (opcjonalnie)
  • 3 łyżki oleju roślinnego albo topionego masła
  • 1 łyżka octu winnego
  • dowolne owoce: np. 3 jabłka – jedno pokrojone w kostkę, dwa pozostałe w plasterki
  • do posypania: łyżka cukru trzcinowego, łyżka masła (zimnego, pokrojonego w plasterki), pół łyżeczki cynamonu, pół łyżeczki kardamonu

Przepis

  1. Jajka utrzeć z cukrem na kogel mogel. Masa musi być puszysta i jasna.
  2. Dodać wodę różaną, olej, ocet winny i miksować na niskich obrotach. Następnie wsypać mąkę z proszkiem do pieczenia.
  3. Kiedy masa będzie gładka, dodać do niej pokrojone w kostkę jabłko i wymieszać łyżką.
  4. Długą keksówkę (o długości ok. 30 cm) lub tortownicę wysmarować masłem i wysypać tartą bułką.
  5. Wlać do niej ciasto, na wierzchu gęsto ułożyć pokrojone jabłka.
  6. Wierzch posypać cukrem, cynamonem i kardamonem, ułożyć plasterki masła.
  7. Piekarnik nagrzać do 180 st C.
  8. Wstawić ciasto i piec 30-70 minut (jeśli wierzch będzie już rumiany, a masa w środku surowa, przykrywamy folią aluminiową i pieczemy dalej).
  9. Po upieczeniu ostudzić w formie i posypać cukrem pudrem (opcjonalnie).

Smacznego!

*w nawiązaniu do licznych komentarzy dotyczących konsystencji ciasta, chciałabym uściślić: mąkę dodajemy do ciasta stopniowo i gęstość ciasta uzależniamy od ilości owoców – jeśli więc chcesz dodać więcej jabłek (lub są one bardzo soczyste), mąki może być więcej. Jeśli jednak owoców jest mniej, ciasto może mieć luźniejszą konsystencję (mniej więcej taką jak jogurt naturalny). Trzeba pamiętać, że ciasto podczas pieczenia chłonie wilgoć z owoców, więc żeby uniknąć zakalca, lepiej nie robić rzadkiego ciasta z dużą ilością owoców.

34 komentarze
Poprzedni
burger-1
Następny
_MG_6319