Burgery warzywne Pana Inżyniera

2

Kiedyś miałam monopol na gotowanie w domu. Do dnia, w którym odkryłam, jaki talent drzemie w moim ukochanym. Zaczęło się niewinnie, od gziku z pyrami, regionalnej potrawie, której żądałam za każdym razem, kiedy proponował, że może coś ugotować. A potem pojawiały się kolejne dania, aż pewnego razu uświadomiłam sobie, że on gotuje jak… moja babcia. Marchewka z groszkiem, surówki, kotlety i pulpety, zupy-kremy. W międzyczasie dostawałam zlecenia na zdjęcia i dość szybko zrozumiałam, że on jest jedyną osobą, która perfekcyjnie zrobi każde danie, które przyjdzie mi sfotografować. Chałka z ośmiu pasm? Faworki? Marynowane ryby, sałatki, kolorowe kanapki? Proszę bardzo. Cierpliwie przyjmował moje kolejne pomysły: dziś jem bez mleka, jutro poproszę kotleta rybnego, a pojutrze owsiankę z czekoladą. Kiedy moja córka zaczęła dopytywać, kto zrobił dziś zupę, bo jest lepsza niż kiedyś, zrozumiałam, że mam obok siebie poważną konkurencję. No ale żarty na bok.

Ostatnio nasza domowa kuchnia jest tak dobra, że nie chce mi się chodzić do restauracji. Naprawdę. Kiedyś chętniej wybierałam się tam, żeby spróbować czegoś nowego i innego, a dziś najchętniej jadę na zakupy, kupuję najlepsze składniki i gotujemy w domu. I kilka dni temu, kiedy On rano stwierdził, że zrobi kotlety warzywne dla córki, która wróciła z zimowiska, mi nie pozostało nic innego, jak ulepić kilka bułek.

Czasem chodzimy na wegeburgery, ale przyznaję z ręką na sercu – takich jak te nie jadłam nigdy. Te są po prostu najlepsze.

burger-1 burger1 burgery-3

Burgery warzywne Pana Inżyniera

Przepis na bułki do burgerów jest tutaj

Składniki

  • kilka ziemniaków ugotowanych na parze
  • batat ugotowany na parze
  • 3 marchewki, ugotowane na parze
  • ząbek czosnku,
  • 3 cebulki dymki,
  • sól i pieprz do smaku
  • 1 łyżeczka kozieradki, utłuczonej w moździerzu
  • jajko

do podania: bułki, ser cheddar, cebula, pomidor, ogórek kiszony, domowy majonez, liście sałaty

Przepis

  1. Wszystkie składniki (oprócz jajka i przypraw) zmielić w maszynce i doprawić przyprawami, solą i pieprzem. Dodać jajko.
  2. Masę schłodzić w lodówce przez godzinę.
  3. Formować płaskie kotleciki i smażyć je na patelni na odrobinie tłuszczu.
  4. Uwaga: kotlety są bardzo delikatne i miękkie i trzeba je bardzo delikatnie przekładać na drugą stronę podczas smażenia, żeby się nie rozpadły. Jeśli lubisz bardziej zwarte kotlety, dodaj do masy 2 łyżki mąki lub bułki tartej.
  5. Podawać z bułkami i ulubionymi dodatkami.

Smacznego!

11 komentarzy
Poprzedni
ptysie1
Następny
ciasto1