Ciasto drożdżowe dla alergików

drozdz

Muszę szczerze przyznać, że gotowanie bez mleka stało się dla mnie przyjemnym wyzwaniem, a myślałam, że będzie udręką. Alergia dziecka pobudziła mnie do myślenia i kazała zejść z utartych ścieżek. To trochę jak nauka nowego języka, gdzie wszystko jest nowe i czasem niepodobne do tego, co już znamy. Oczywiście po latach gotowania i pieczenia wiele rzeczy robię automatycznie, z marszu, a ciasto drożdżowe jestem w stanie zrobić od ręki, obudzona w środku nocy. Okazuje się jednak, że nie tak prosto zastąpić zwykłe mleko dowolnym mlekiem roślinnym, że trzeba znaleźć inne zamienniki, które pozwolą uzyskać efekt o jaki nam chodzi. Ilekroć ktoś częstuje mnie zdrowym ciastem, zawsze skubnę kawałek i dochodzę do wniosku, że to nie dla mnie.

Ostatnie tygodnie to czas, w którym dużo czytam nie tylko o alergiach, ale też o wpływie jedzenia na nasze zdrowie. Chciałabym połączyć przyjemne z pożytecznym i wprowadzić w życie nowy model gotowania. Wprawdzie nie mam sobie wiele do zarzucenia w kwestii objadania się śmieciowym jedzeniem, ponieważ jem je sporadycznie, jestem jednak bardzo przywiązana do tradycyjnych produktów jak masło, mleko, jajka. Lubię je, chętnie ich używam i nie chcę się ich pozbyć z kuchni na zawsze.

drozdzowe

Czytam fantastyczną książkę dr. T. Colina Campbella o nowoczesnych zasadach odżywiania, w której autor, naukowiec zajmujący się od ponad czterdziestu lat badaniami nad żywieniem, opisuje badanie chińskie. A pisze on tak:

Na początku lat 70. XX wieku premier Chin, Zhou Enlai, umierał z powodu nowotworu. W objęciach tej śmiertelnej choroby Zhou zainicjował ogólnonarodowe badanie, którego celem było zdobycie informacji na temat tej choroby. Było ono bardzo rozległe, dawało pomiar wskaźników umieralności dla dwunastu odmian nowotworów, obejmowało ponad 2400 chińskich prowincji i 880 mln ich mieszkańców. Podsumowaniem badania był piękny kolorowy atlas pokazujący, gdzie pewne rodzaje nowotworów występowały wcześniej, a gdzie prawie wcale. (…) Gdy wszystkie te choroby porównaliśmy ze sobą, wyłoniły się dwie grupy: choroby, które zazwyczaj występowały na obszarach lepiej rozwiniętych pod względem ekonomicznym (choroby cywilizacyjne) i choroby, które zwykle występowały w rejonach wiejskich (choroby biedy). (…) Wraz z rosnącym dobrobytem społeczeństw rozwijających się, ludzie zmieniają nawyki żywieniowe, styl życia i warunki higieniczne. Coraz więcej osób umiera z powodu chorób cywilizacyjnych wynikających z dobrobytu niż z powodu chorób związanych z ubóstwem (chorób biedy). Ponieważ choroby cywilizacyjne są tak mocno powiązane ze sposobem odżywiania, powinny nosić nazwę „chorób dobrobytu”. Znaczna większość ludzi w Stanach Zjednoczonych i innych krajach zachodnich umiera z ich powodu – stąd nazwa. W niektórych prowincjach Chin występowały one rzadko, podczas gdy w innych o wiele częściej. Główne pytanie badania chińskiego brzmiało: czy przyczyną są różnice w sposobie odżywiania?„*

*Cytaty pochodzą z książki „Nowoczesne zasady odżywiania” /”The China Study”/, T. Colin Campbell, Thomas M. Campbell II, polskie wydanie: wyd. Galaktyka 2015, tłum. Marta Paciorkowska

nowoczesne-zasady-odzywiania

Drożdżowe dla alergika

Zanim zrobiłam tę wersję drożdżowego, popełniłam wiele eksperymentów zarówno z innymi rodzajami mąki, jak też innymi zamiennikami mleka. Efekty moich poszukiwań były dość mizerne. To ciasto było pierwszym ciastem specjalnie z myślą o alergikach, który mnie usatysfakcjonował.

Składniki

  • 350 g mąki pszennej typ 550
  • 170 ml mleka ryżowego
  • 80 g drobnego cukru trzcinowego
  • 5 jajek przepiórczych
  • 55 g margaryny roślinnej bez mleka (użyłam margaryny Flora light)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 20 g świeżych drożdży

Przepis

  1. Mleko ryżowe połącz z drożdżami i łyżką mąki i odstaw na chwilę.
  2. Dodaj pozostałe składniki i mikserem zagnieć ciasto – powinno być dosyć luźne, ale nie płynne. Konsystencję możesz regulować dodając więcej płynu lub więcej mąki.
  3. Tortownicę o średnicy ok. 26 cm posmaruj tłuszczem roślinnym i przełóż do niego ciasto. Odstaw do wyrastania na ok. 30-45 minut.
  4. Na wierzchu ułóż dowolne owoce (ja użyłam 1/2 średniej wielkości gruszki – trzeba pamiętać, że owoce nie mogą być zbyt soczyste, gdyż nadmiar soku spowoduje zakalec).
  5. Wierzch możesz oprószyć cynamonem i cukrem trzcinowym lub perlistym (użyłam cukru perlistego).
  6. Piekarnik nagrzej do 180 st C. Wstaw ciasto i piecz 30-40 minut. Powinno być rumiane z zewnątrz.
  7. Ciasto jest gotowe, jeśli wbity w nie patyczek, wychodzi suchy.
  8. Ostudzić i kroić na porcje.

Smacznego!

28 komentarzy
Poprzedni
plackimarchewkowe_0015
Następny
makaronzkalafiorem_0010