Chleb ziemniaczany z chrupiącym boczkiem

Maj nadchodzi wielkimi krokami, staram się ogarnąć pracę i wszystkie obowiązki, których nie mogę odłożyć na później.
Od kilku miesięcy współpracuję z miesięcznikiem PANI, który moim zdaniem jest najlepszym magazynem dla kobiet w Polsce. Gotuję, piekę, piszę i fotografuję dla nich z największą przyjemnością. Kilka dni temu ukazał się tam mój materiał o „Jajkach w kuchniach świata”.
I choć może cisza na blogu sugeruje ciszę w mojej kuchni, to jest zgoła inaczej: pracuję pełną parą.
Mam nadzieję, że moja nowa książka, O jabłkach, również ukaże się w zaplanowanym przez nas terminie, przed wakacjami.
Kiedy mogę, korzystam z pięknej, wiosennej pogody, pakuję do plecaka koc, jedzenie i idę do parku, by poleżeć na trawie. Życie jak prawdziwy rollercoaster, choć ja chwilowo przypominam wielką, powolną amfibię 😉
Niedługo przybędzie mi nowych obowiązków, ale z pewnością będę więcej w domu, więc mam nadzieję, że również i na blogu.

Dawno nie publikowałam nowego przepisu na chleb. Ostatnio najczęściej piekłam szybkie i proste bułeczki albo mój domowy klasyk: chleb ulubiony, który robię właściwie z zamkniętymi oczami. Po świątecznych szaleństwach zostało mi jednak trochę wędlin, które postanowiłam wykorzystać do upieczenia chleba, który idealnie sprawdził się jako jedzenie na piknik. Do pełni szczęścia wystarczyły nam jeszcze słoik oliwek, trochę sera, pomidory i butelka domowej lemoniady.

Chleb ziemniaczany z chrupiącym boczkiem

Puszysty, miękki chleb z chrupiącą skórką z delikatnym aromatem smażonego boczku lub szynki.
Tym, którzy mięsa nie jedzą, polecam pominięcie boczku i upieczenie chleba np. z dodatkiem suszonych, miękkich pomidorów.

450 g mąki pszennej
7 g suszonych drożdży instant
200 ml wody
100 g zsiadłego mleka
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
200 g ugotowanych ziemniaków, najlepiej poprzedniego dnia, rozgniecionych widelcem

4 plasterki boczku lub szynki, drobno pokrojone i usmażone na gorącej patelni

Mąkę wymieszać z drożdżami i solą. Połączyć z pozostałymi składnikami (oprócz boczku) i zagnieść gładkie ciasto. Powinno być plastyczne i sprężyste. Na końcu dodać boczek, ostudzony i delikatnie rozprowadzić go w cieście.
Uformować z ciasta kulę, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 45 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik z kamieniem do pieczenia do temperatury 240 st C. Uformować bochenek. Przełożyć na łopatę oprószoną mąką pszenną, wierzch posmarować wodą. Po ok. 15-20 minutach bochenek powinien być dobrze wyrośnięty.
Przełożyć go na kamień do pieczenia, na dno piekarnika wrzucić kostki lodu. Po ok. 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 210 st C i dopiekać kolejne 20-30 minut. Upieczony bochenek będzie rumiany, a popukany od spodu, będzie wydawał głuchy odgłos.
Ostudzić na kuchennej kratce.
Smacznego!

26 komentarzy
Poprzedni
rp_kniga_Apr162014_0019.png
Następny
rp_1.png