Nowe książki kucharskie 2013

Stos książek do recenzji na moim stole jesienią rośnie w wyjątkowo szybkim tempie. Wydawcy zwykle przed świętami starają się wypuścić na rynek nowe tytuły i nie inaczej jest w tym roku.
I choć kocham książki kucharskie przez cały rok, to wiem, że właśnie w tym czasie wielu z Was szuka ich na prezent. Mam nadzieję, że mój krótki przegląd nowości (który pisałam kilka godzin 😉 pomoże Wam wybrać najciekawsze pozycje.
Wydawcy często zwracają się do mnie z propozycją konkursów dla czytelników. Zwykle, z powodu braku czasu, odmawiam, ale zastanawiam się, czy nie zrobić wyjątku na święta. Bylibyście zainteresowani książkowymi konkursami?

1. Podróż na sto stóp, Richard C.Morais
To pierwsza książka, której miałam przyjemność patronować. Szczególnie bliska memu sercu ze względu na temat Indii, który się w niej pojawia.
To fascynująca powieść rozgrywająca się w Bombaju, Londynie, Lumiere i Paryżu. Historia rodziny, która zmuszona opuścić Indie, próbuje odnaleźć swoją tożsamość z dala od kraju.
Główny bohater, Hassan Haji, który urodził się nad restauracją dziadka, od dziecka przejawia zainteresowanie kuchnią. Śledzimy jego losy począwszy od urodzenia, przez burzliwy okres dojrzewania aż po czasy dojrzałe.
Mnie uwiódł niezwykle plastyczny język tej powieści, który przypomniał mi styl mojej ulubionej Frances Mayes i jej dziennik Pod Słońcem Toskanii.
To książka z cyklu tych, których nie czyta się będąc głodnym. Dodatkowym jej walorem jest to, iż wydawca i tłumaczka zadbali o przypisy, wyjaśniające pochodzenie dań, przypraw, niektórych historycznych wydarzeń czy nazwisk.
Anthony Bourdain powiedział, że to „najlepsza powieść wszech czasów osadzona w świecie kulinariów”. I trudno się z nim nie zgodzić.

Podróż na sto stóp, Richard C. Morais
Wydawnictwo Bellona 2013
tłumaczenie: Urszula Ruzik-Kulińska
Cena: ok. 30 zł

2. Uczta Lodu i Ognia
Wielbicieli świata Gry o Tron nie trzeba zapewne długo przekonywać do tej książki. Na początku zaznaczę, że nie napisał jej autor sagi, George R.R. Martin, ale dwie blogerki, którym dał swoje błogosławieństwo. Warto dodać, że autor Gry o Tron kosztował proponowanych przez nie dań. Zadbały one o kontekst historyczny przepisów, spędziły godziny na wertowaniu średniowiecznych receptur, niektóre z nich podając wprost i sugerując współczesne zamienniki trudno dostępnych składników.
Znajdziemy tu takie smakowitości jak Współczesne ciasteczka Aryi (ciasto francuskie połączone z kozim serem, jabłkami, miodem i przyprawami), Kurczaka w miodzie (z rodzynkami, miętą i octem jabłkowym), Średniowieczna zapiekana z rzepy (oryginał pochodzi z 1517 roku), Śniadanie w Winterfell (jajka, boczek, wiejski chleb, ostry ser, herbata miętowa).
Zanim książka trafiła do moich rąk, bałam się, że będzie ona zbiorem wydumanych receptur nie do zrealizowania we współczesnej kuchni, tymczasem mile mnie zaskoczyła.
Jest bogato ilustrowana, oprawiona w grubą okładkę i sygnowana przez jedno z najlepszych wydawnictw na polskim rynku.

Uczta Lodu i Ognia, Chelsea Monroe-Cassel, Sariann Lehrer,
Wydawnictwo Literackie, 2013
tłumaczenie: Łukasz Małecki
cena: 39,90 zł

3. Kuchnia Chińska według Goka
Gok Wan znany jest większości z nas z programów w brytyjskiej telewizji, w których zajmuje się modą i przebieraniem kobiet tak, by poczuły się piękne.
Sporym zaskoczeniem może się więc okazać jego zamiłowanie do dobrej kuchni i fakt, że potrafi gotować.
Jego książka kucharska jest zbiorem rodzinnych przepisów na dania kuchni chińskiej. Ja mam ją od niedawna i upatrzyłam sobie zwłaszcza Kaczkę po pekińsku z sosem śliwkowym.
Muszę Was lojalnie uprzedzić, że jeśli jesteście miłośnikami kuchni chińskiej, a nigdy nie gotowaliście w ten sposób w domu, zanim zrealizujecie pierwszy przepis z tej książki, czeka Was wyprawa do sklepu z żywnością azjatycką.
Gok Wan poświęca kilka stron książki na zapoznanie nas z produktami, jakich będziemy potrzebować: wśród powszechnie znanych, takich jak, czosnek, imbir czy dymka, znajdą się też mniej popularne w Polsce: wino i ocet ryżowy, chińskie kiełbaski, czerwony twaróg sojowy, liście lotosu, wietnamski papier ryżowy, itd, itp.
Jeśli już zrobimy zakupy, czeka nas uczta w postaci Świątecznego okonia morskiego z imbirem i dymką, Rozpływająca się w ustach glazurowana wieprzowina papy Wana, Letnie sajgonki z wieprzowiną (pokazane jak je zrobić krok po kroku), Paczuszki z pikantnym kurczakiem i krewetkami królewskimi. 
Czyli inspirująco i naprawdę po chińsku.

Kuchnia Chińska według Goka, Gok Wan
Wydawnictwo Albatros 2013
Tłumaczenie: Małgorzata Stefaniuk
Cena: 59,90 zł

4. Francuski Szef Kuchni, Julia Child
„Goście na lunchu nie wprawią cię w popłoch, jeżeli poznasz kilka godnych uwagi szybkich przepisów i dowiesz się, jak zrobić widowiskowy deser”.
„Delektowanie się karmelowym budyniem jajecznym to z pewnością jedna z większych przyjemności w życiu. Delikatność kremu, wyrazisty smak wanilii i karmelu oraz brązowy syrop, którego nigdy za dużo – wszystko to tworzy prawdziwe bogactwo smaków”.

Kiedy po raz pierwszy otworzyłam książkę Julii Child, pomyślałam o mojej „kulinarnej babci” Neli Rubinstein, której książkę „Kuchnia Neli” darzę wielkim sentymentem, mimo że nie ma ani jednego zdjęcia.
Obie panie prowadzą nas przez kulinarny świat za rękę, opowiadając o wszystkim, o co moglibyśmy zapytać. Każde danie jest poprzedzone opowieścią, wprowadzeniem, nawiązaniem do innego przepisu. „Podstawowe ciasto drożdżowe staje się ciastem na croissanty”, „Hollandaise i Bernaise” czyli czym się różnią dwa popularne sosy, „Przyrządzanie gęsi”, „Napoleonki – Millefeuilles”.
To książka, którą po prostu musisz mieć. Wystarczy zapomnieć na chwilę o tym, że „każda książka kucharska musi mieć zdjęcie przy każdym przepisie”, zatopić się w barwne opowieści, rady i smakowite przepisy, by poznać tajniki jednej z najlepszych (a może i najlepszej) kuchni świata. Nie przejmujcie się brakiem zdjęć. Tekst Wam to zrekompensuje.
Bez nadęcia i po ludzku. Gorąco polecam.

Francuski Szef Kuchni, Julia Child
Wydawnictwo Literackie 2013
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Cena: 39,90 zł

5. 15 Minut w Kuchni, Jamie Oliver 
Każda książka sygnowana nazwiskiem Jamiego Olivera jest dziś hitem. I choć Jamie nie kryje się z tym, że dziś przepisy te tworzy jego zespół, a nie on sam, każda nowa pozycja zaraz po publikacji trafia na listy bestsellerów. Po sukcesie 30-minutowych dań, przyszła pora na dania 15-minutowe.
Jesienią doczekaliśmy się jej polskiej wersji.
Jestem w fan clubie Jamiego: kupuję jego magazyn, od czasu do czasu oglądam programy, wypatruję jego nowych książek. Jestem fanką zdjęć Davida Loftusa, który od wielu lat fotografuje jego wszystkie książki.
Zacznijmy jednak od tego, że żadnego z przepisów w tej książce raczej nie da się zrealizować w 15 minut. W kuchni poruszam się dość sprawnie, pracuję szybko i mimo szczerych chęci, żadne z dań, jakich próbowałam według tych receptur, nie było gotowe w czasie poniżej 45 minut.
Po drugie: książka obfituje w posiłki inspirowane kuchniami świata, więc pojawia się w niej wiele składników, których próżno szukać w typowej polskiej spiżarni.
Sos worcester, pasta z pomidorów suszonych na słońcu, sos miętowy, kiszone cytryny… W dużym mieście, w delikatesach, być może łatwe do dostania, ale mieszkańcy mniejszych miast zapewne mogą nieźle się natrudzić w ich znalezieniu.
Tyle wad, przejdźmy do zalet książki:
Przepisy: Każdy z nich prezentuje pełnowartościowe danie: Bułeczki z rybą (plus puree groszkowe i sos tatarski) – to przepis na kotlety rybne w panierce, puree ziemniaczano-groszkowe i domowy sos tatarski; Burgery z sosem z czarnej fasoli plus makaron z warzywami i sałatka – przepis na burgery, makaron z warzywami i sałatkę z kasztanami wodnymi i czerwoną papryczką chili; Tajska laksa z kurczakiem i dynią piżmową – przepis na smażonego kurczaka i laksę składającą się z… 17 składników.
Na koniec jeszcze jeden minus: kostki rosołowe… Wprawdzie Jamie nie poleca konkretnej marki, to jednak odchodzi od dotychczasowego pokazywania szybkich dań, które można zrobić niemal od ręki z tego, co mamy w lodówce i domowej spiżarni. Na szczęście przepisów z kostką jest tu niewiele i pocieszam się, że zawsze można zastąpić je kostkami eko.
Książka warta uwagi, ja jednak czekam na polską edycję: „Save with Jamie”.

15 Minut w Kuchni, Jamie Oliver 
Wydawnictwo Insignis 2013
Tłumaczenie: Maria Brzozowska
Cena: 69,99 zł

6. Polskie Piwa. Leksykon. Marcin Cichoński.
„Dawno, dawno temu, w czasach, gdy nie istniały korporacje i koncerny, niemal w każdym polskim mieście działał browar. Był większy lub mniejszy, warzył piwo lepszej lub gorszej jakości, ale istniał. Większość z tych browarów stanowiły małe rodzinne firmy, zaopatrujące okoliczne karczmy i wyszynki, czasem butelkujące swoje produkty i wysyłające je do dalszej sprzedaży. O skali tego fenomenu może świadczyć fakt, że w XVII wieku w Krakowie istniało aż 35 małych lub średnich browarów – i wszystkie z ekonomicznego punktu widzenia miały rację bytu. Piwowarstwo było jednym z najbardziej szanowanych cechów, a mistrzowie tej sztuki byli sowicie opłacani przez możnowładców, którzy zawsze chcieli mieć pod ręką kufel dobrze uwarzonego piwa” /ze wstępu autora/

To książka, która ukazała się w ubiegłym roku, ale przeszła nieco niezauważona, a szkoda.
W Polsce jest dziś prawdziwy boom na małe browary, piwa robione przez zapaleńców, którzy poszukują nowych smaków inspirowanych dawnymi tradycjami. Otwierają się kolejne miejsca, w których można skosztować piw innych niż te stojące na hipermarketowych półkach.
Leksykon opisuje 50 polskich browarów i 260 gatunków piw. Poznamy historię małych i większych browarów, wraz z adresami, telefonami i stronami internetowymi, pod którymi można je znaleźć.
Każde piwo ma szczegółowy opis, zawartość alkoholu, skład, metodę warzenia, wygląd i smak. Zdjęcie butelki i kufla z trunkiem, nie pozostawia wątpliwości, z jakim napojem mamy do czynienia.
Książka ukazała się w niedużym nakładzie i dosyć trudno ją znaleźć, a warto. Będzie nie lada gratką dla konesera piwa, ale też dla każdego, kto, podobnie jak ja, dopiero poznaje tajniki i bogaty smak tego trunku. Ma 320 stron, wydana jest w formie albumu, w twardej, lakierowanej oprawie. Idealna na prezent. Polecam.

Polskie Piwa. Leksykon. Marcin Cichoński.
Wydawnictwo: Multico Oficyna Wydawnicza 2012
Cena: ok. 89 zł

I jeszcze coś dla tych, którzy kupują książki w języku angielskim. Na mojej półce pojawiły się trzy książki godne uwagi, które recenzuję dzięki uprzejmości księgarni Bookoff, w Warszawie. Księgarnia jest prawdziwym rajem dla miłośników książek kucharskich – znajdziecie w niej nie tylko nowości, ale też, co dla mnie szczególnie cenne, książki, których nakłady dawno zostały wyczerpane i na próżno szukać ich w księgarniach internetowych, takich jak Amazon. Księgarnia prowadzona przez młodziutkiego Pawła Rubkiewicza, pasjonata sztuki i kulinariów, który dba o to, by na półkach jego dwóch księgarni nie zabrakło nowości. Ja spędziłam tam chyba ze cztery godziny i wciąż nie miałam dość.

W ten sposób znalazłam tam między innymi książkę:

Artisan Breads, Jan Hedh
Książek o chlebie mam bez liku. Praktycznie kupuję większość z tych, które ukazują się w języku angielskim. Ta przypomina mi „Wielką Księgę Chleba” Lindy Collister, od której w moim wypadku wszystko się zaczęło.
„Artisan Breads” to książka w starym stylu, ze zdjęciami, którym daleko do współczesnych fotografii, które nie miałyby racji bytu bez Photoshopa.
Autor jest doświadczonym piekarzem pochodzącym ze Szwecji.
Chleby, które tu znajdziemy, są rustykalne, naturalne i bardzo różne. Książkę podzielono na takie rozdziały: Białe chleby, Chleby pełnoziarniste, Ciemne chleby, Chleby wytrawne, Chleby specjalne, Chleby z południowej Szwecji, Brioche, Croissanty i inne wypieki na cieście maślanym, Słodkie wypieki drożdżowe, Boże Narodzenie, Chleby dekoracyjne, Dania z czerstwego chleba”.
To fantastyczna książka dla bardziej zaawansowanego domowego piekarza pokazująca na zdjęciach techniki zaplatania i zagniatania ciasta chlebowego.
Każdy z przepisów jest poprzedzony krótkim wstępem i niezbędnymi radami.
W odróżnieniu od innych publikacji tego typu, znajdziemy tu nietypowe receptury: Fiński Chleb Żytni, Rieska, „Języki wielbłąda”, Chleb rabarbarowy, Schlumbergeli i wiele, wiele innych.
Książka dosyć trudna, ale warta uwagi.

Wydawnictwo Skyhorse Publishing 2011
Cena: 99 zł

The glorious Pasta of Italy, Domenica Ruffenach

Kiedy po raz pierwszy obejrzałam tę książkę w księgarni, miałam ochotę rzucić wszystko i natychmiast biec do domu gotować.
Po pierwsze jest piękna: Staranna typografia, przepisy podane tak, że nie ma wątpliwości, co jest składnikiem, co opisem, a co opisem wykonania. Minimalistyczna i przejrzysta forma.
Po drugie: zdjęcia autorstwa France Ruffenach, która mieszka w San Francisco, a jej prace ukazują się w Bon Appetit, Real Simple czy Travel&Leisure. Naturalne, nieprzekombinowane, apetyczne.
Jedno z moich ulubionych dań z tej książki: Spaghetti al Farouk (makaron z masłem, szafranem, imbirem, tymiankiem, winem, muszlami i krewetkami) w rzeczywistości wyglądał równie pięknie jak na zdjęciu.
Podobnie było z Maccheroni alla chitarra (z ragu i klopsikami).
Książkę podzielono na 9 rozdziałów, a wśród nich między innymi: Zupy z Makaronem, Makaron z sosem, Dania z zapiekanym makaronem, Makaron nadziewany i pierożki, Dania dla zapracowanych, Dania klasyczne, Słodki Makaron, Makaron specjalny.
Dla fanów włoskiej pasty – nie znajdziemy tu banałów z innych książek.
Autorka książki na co dzień jest nauczycielką gotowania, specjalizującą się w kuchni włoskiej. Jej artykuły na temat jedzenia ukazały się między innymi w takich tytułach jak: Washington Post czy Fine Cooking.

1. The glorious PASTA of Italy, Domenica Ruffenach
Cena: 99 zł

Baking with Style, Lisa Yockelson.
Książka dla dziewczyn. Bardzo różowa (KAŻDA strona jest w tym kolorze, również te prezentujące same wypieki). Wielka biblia ciasteczek, ciast i deserów, gdzie na ponad pięciuset stronach zgromadzono prawdziwe cuda.
Ciasto marcepanowe, biscotti, bananarama (czyli trzy różne ciasta bananowe), batoniki daktylowe, ciasto maślane, wilgotna i ciągnąca krajanka owocowa, ciasto toffi, magdalenki… i wiele, wiele innych. Książka zawiera ponad 200 przepisów, a ich plusem jest to, że są oryginalne i inne.
Starannie wydana, duża albumowa pozycja w twardej oprawie, w której każdy znajdzie coś dla siebie.

Baking with Style, Lisa Yockelson
Cena: 149 zł

Home Made Summer, Yvette van Boven
Wprawdzie lato już za nami, ale mi trudno odłożyć tę książkę na półkę. Jest dokładnie taka, jak lubię najbardziej: osobista, zwariowana, jest JAKAŚ. Po sukcesie Home Made Winter, przyszła pora na jej letnią siostrę.
Autorka, Yvette van Boven dzieli swój czas pomiędzy Amsterdam i Paryż. Jej pierwsza książka Home Made została przetłumaczona na angielski, francuski i niemiecki (czekamy na polskie wydanie!). W Amsterdamie prowadzi firmę cateringową table d’hote.
Panuje dziś moda na podawanie przepisów w formie ilustracji: gazety i książki zalewa więc często potok mało przejrzystych gryzmołów, z których trudno cokolwiek wywnioskować, a tu mamy miłą odmianę: Yvette jest także ilustratorką, w książce nie brakuje więc jej zabawnych (i naprawdę przejrzystych) rysunków, a także rodzinnych opowieści.
Podzielono ją na następujące rozdziały: Śniadanie, Brunch&Lunch, Ciasta i słodkie popołudniowe przekąski, Napoje, Na początek, Dania Główne, Desery.
Ciasto z fetą i oliwą, placek ze szparagami, białe gazpacho, pasztet z grzybów (kurek), chrupiąca ciecierzyca, ocet malinowy, lemoniady i wiele innych, zgromadzonych na ponad 250 stronach, przepisów.

Home Made Summer
Cena: 99 zł

33 komentarze
Poprzedni
rp_1.png
Następny
rp_zdjęcie-5.JPG