Maślane bułki z morelami i marcepanem

Życie bez stałego dostępu do internetu bywa… trudne. Uświadomiłam sobie, że choć potrafię sobie całkiem dobrze bez niego radzić na wakacjach albo poza miastem, to kiedy jestem w trybie pracy i zwykłego funkcjonowania, brakuje mi możliwości sprawdzenia wszystkiego natychmiast. Bo internet sprawia, że natychmiast jest możliwe. 
W naszej starej kamienicy na dostęp do internetu trzeba spokojnie poczekać. Okupujemy więc okoliczne kawiarnie, pijąc kolejne kawy i lemoniady. 
Poznałam już chyba wszystkich baristów i sprzedawców, dziś miałam okazję pierwszy raz od niepamiętnych czasów, odwiedzić szewca. 
Wydawać by się mogło, że dziś już nikt nie naprawia butów. Jak miło odkryć jednak, że są jeszcze szewcy charakteryzujący się, jak dawniej, logiką myślenia. Którzy potrafią szyć buty i naprawiać te najbardziej ukochane, które absolutnie nie mogą się zepsuć. Ludzie pracy, którzy nadal posługują się szydłem, tarnikiem czy lnianymi nićmi. 
Nim się spostrzegłam, lato zamienia się powoli w jesień. Rano, wracając ze sklepu z bułkami, mijam warzywne stragany, patrzę, jak każdego dnia tanieją śliwki. Dziś po raz pierwszy pojawiły się zielone orzechy laskowe. 
Podczas wakacji piekłam głównie podczas warsztatów, które wciąż sprawiają mi tak samo dużo przyjemności jak wtedy, kiedy ponad rok temu prowadziłam je po raz pierwszy. Ale znów wracam do rytuałów i gotowania w domu.  

Dziś przepis na bułki z morelami i marcepanem. Chciałam, żeby w środku był cały owoc, a dookoła niego tylko nieduża ilość ciasta. To sprawia, że bułka po upieczeniu wygląda trochę jak knedel ze śliwką. I tak ma być 🙂

Maślane bułki z morelami i marcepanem
ok. 10 sztuk

300 g mąki pszennej
40 g miękkiego masła
50 g drobnego cukru
1 jajko
1/2 łyżeczki soli
20 g świeżych drożdży
130 g mleka, lekko podgrzanego (ale nie gorącego)

Morele – ich ilość zależy od wielkości, jak również tego, jak duże bułeczki chcecie mieć. Na jedną bułkę przypada jedna sporych rozmiarów morela, z podanego przepisu zrobiłam 10 bułeczek.
Marcepan – po ok. łyżeczce na każdą bułkę (marcepan dostępny jest np w sklepie IKEA, w dziale spożywczym)

Z drożdży, łyżeczki cukru, łyżki mąki i mleka zrobić zaczyn i odstawić na 15 minut.
W tym czasie do dużej miski wsypać pozostałą mąkę, dodać resztę składników i zagnieść ciasto – będzie dosyć sprężyste, ale gęste, lśniące od masła. Należy wyrabiać je ok. 10-15 minut.
Ciasto przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na 1,5-2 h.
Kiedy podwoi swoją objętość, formować z niego bułeczki: odrywając kawałek, robiąc płaski placuszek, na środku umieszczając przepołowioną, wypestkowaną morelę, do środka moreli należy włożyć marcepan. Ciasto dokładnie zlepić, uformować okrągłą bułkę i ułożyć na blasze zlepieniem do dołu.

Można upiec bułki w prodiżu*, jak ja to zrobiłam:

prodiż wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć bułeczki, zostawiając między nimi 2-3 cm odstępy. Pomiędzy bułeczki włożyć kawałki papieru do pieczenia, dzięki czemu bułki nie skleją się podczas wyrastania.
Odstawić na pół godziny (do godziny), aż solidnie wyrosną.
Następnie posmarować je jajkiem wybełtanym z łyżeczką wody i posypać cukrem.
Przykryć prodiż pokrywą i piec ok. 20-30 minut. Jeśli prodiż ma opcję grzania góra – dół, wyłączamy dół po ok. 15 minutach.
Bułki są gotowe, kiedy są złocistobrązowe.

Smacznego!

*pieczenie w piekarniku:

bułki należy ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi odstępy 4-5 cm.
Odstawić do wyrastania, następnie posmarować jajkiem z wodą, oprószyć cukrem.
Piekarnik nagrzać do 180 st C. Piec 20-30 minut, do czasu, aż będą złocistobrązowe.
Studzić na kuchennej kratce, przykryte ściereczką.

17 komentarzy
Poprzedni
rp_5.jpg
Następny
rp_1.jpg