Pleśniak

Na początku był prodziż*.
Stał wysoko, na kuchennej, wiszącej szafce.
Kilka razy w tygodniu Mama przysuwała do kuchennych szafek stołek, wdrapywała się na niego i zdejmowała z góry prodziż.
Z reguły miała już plan na to, co w nim przygotuje, ale czasem podawała mi jedną z książek kucharskich albo kuchenny kajet zapisany starannym pismem i pytała: Co dziś pieczemy?
Pamiętam ćwierćkilowe kostki miękkiego masła, z których piekło się ciasta, nie zapominając o tym, by zostawić kawałek do posmarowania wnętrza prodziża, który następnie wysypywało się tartą bułką.
Żeby ciasto nie przywarło.
To były ciężkie czasy, ale ciasto musiało być. 
Po latach zapragnęłam wrócić do dawnej metody pieczenia. Chciałam sobie przypomnieć siebie dwunastoletnią, która zaglądała przez szybkę w górnej pokrywie prodziża, by stwierdzić, że biszkopt, który robię, znowu nie urósł.
Więc kupiłam prodziż, wyciągnęłam z półki książkę kucharską z tamtych czasów, znalazłam przepis na jedno z moich ulubionych w dzieciństwie ciast i wzięłam się do pracy.
Pleśniak
/wg przepisu z książki W kuchni babci i wnuczki, B. Mellerowej i B. Adamczewskiej/, zmodyfikowany
2 szklanki mąki pszennej 
kostka masła (w tamtych czasach kostki były 250 g, przyp L)
4 jajka
2 łyżki cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia (użyłam 1 łyżeczki, przyp. L)
2 łyżki kakao
olejek rumowy (zastąpiłam łyżeczką naturalnej esencji waniliowej, L)
słoik dżemu (użyłam niskosłodzonego, z czarnej porzeczki)
jagody
dodatkowo szklanka cukru
Z żółtek, mąki, 2 łyżek cukru i masła zagnieść ciasto. Schłodzić w lodówce przez godzinę.
Podzielić ciasto na 3 części. 
Pierwszą częścią wyłożyć spód prodziża (lub formę, jeśli pieczemy w piekarniku, forma powinna mieć 26-28 cm).
Posmarować dżemem, posypać owocami (jeśli ich używamy, to moja modyfikacja przepisu). 
Do 2 części ciasta dodać kakao i olejek rumowy (wanilię), następnie zetrzeć na tarce na warstwę dżemu i owoców. 
Z białek i cukru ubić sztywną pianę, ułożyć ją na ciemnej warstwie ciasta.
Ostatnią, jasną część ciasta zetrzeć na tarce na pianę z białek.
Przykryć prodziż i piec 40 minut (grzanie góra-dół).
Jeśli pieczemy w piekarniku, nagrzewamy do 180 st C, wstawiamy ciasto i pieczemy 45 minut.
Smacznego!

*Prodziż albo prodiż, różnie go zwą.

35 komentarzy
Poprzedni
rp_racuchy.jpg
Następny
rp_1.jpg