Szarlotka orzechowa Moniki

Miałyśmy okazję poznać się jesienią i spędzić razem kilka dni w Południowym Tyrolu. Uważam, że tylko dobrzy z natury ludzie potrafią gotować tak, że dech zapiera, a ona od początku przypadła mi do serca. Pozytywna, wesoła, szalona dziewczyna z burzą loków, do której każdy chce się przytulić.
Potem wzdychałam do różnych dań, które pokazywała na swoim blogu, aż w końcu dziś nie mogłam oprzeć się szarlotce orzechowej, na którą już wcześniej miałam chrapkę.
Monia, każdy chciałby mieć taką sąsiadkę 🙂

Zwykle, kiedy myślę: szarlotka, widzę kilo jabłek i jak najcieńsze kruche ciasto. Żadnych rodzynek, orzechów i bezy. Ale czasem… No właśnie, czasem mam ochotę na coś w stylu retro, placek albo jabłecznik, jaki robiła mama. I ta szarlotka właśnie taka jest. W starym stylu: duża, chrupiąca i przy okazji uzależniająca. Jeden z tych przepisów, do których na pewno będę wracać.

Szarlotka orzechowa Moniki

Źródło przepisu: Gotuje, bo lubi

1 szklanka orzechów włoskich (zastąpiłam laskowymi)
1,5 szklanki mąki
150 g masła
2/3 łyżeczki proszku do pieczenia (nie dodałam)
100 g cukru pudru
3 żółtka
Orzechy upraż na suchej patelni. Daj im się zezłocić, a nawet lekko przypalić. Zmiel w blenderze na drobny pył i pozostaw do ostygnięcia. Mąkę przemieszaj z cukrem pudrem, proszkiem do pieczenia i zmielonymi orzechami. Dodaj masło, posiekaj je ze składnikami sypkimi, a kiedy kawałki masła będą nie większe niż ziarnka grochu dodaj żółtka i szybko zagnieć ciasto. Podziel je na dwie części: 1/3 uformuj w kulę, owiń folią i schowaj do zamrażarki. Pozostałym ciastem wylep tortownicę (24 cm) do mniej więcej połowy wysokości. Ciasto nakłuj widelcem i schowaj do lodówki na przynajmniej 2 godziny (lub zamrażarki na ok 30 minut). Ciasto równie dobrze możesz przygotować dzień wcześniej. Kiedy ciasto się chłodzi przygotuj jabłka:
6 dużych jabłek
100 g rodzynek
3 łyżki masła
1 łyżeczka cynamonu
2 łyżki miodu (użyłam eukaliptusowo-sosnowego)
Jabłka obierz ze skórki i pokrój na plasterki. W rondlu rozpuść masło, dodaj jabłka i rodzynki. Duś chwilę na wysokim ogniu, potem skręć do połówy, dodaj miód. Duś do momentu aż wyparuje cały sok, który puszczą jabłka, a te zamienią się w mus. Jabłka zestaw z ognia i pozostaw do ostygnięcia. 
Przestudzone jabłka wyłóż na wcześniej przygotowany spód. Rozłóż równomiernie, przygotuj bezę.
3 białka
3 łyżki cukru waniliowego (użyłam 3 łyżek cukru pudru i pół łyżeczki esencji waniliowej)
Białka ubij na sztywno. Pod koniec dodaj cukier i ubijaj tak długo, aż się rozpuści, a piana stanie się gęsta i sztywna. Rozprowadź bezę równomiernie na warstwie jabłek. Wyjmij pozostałą część ciasta z zamrażarki i zetrzyj na bezę.
Ciasto piecz w 175 stopniach przez ok. 45 minut. Ostudź, posyp cukrem pudrem i pokrój na duże kawałki. Smacznego!


36 komentarzy
Poprzedni
rp_kruche.jpg
Następny
rp_pasta2.jpg