Premiera mojej książki o wypiekach :)

Od jakichś trzech tygodni właściwie wcale nie śpię. Próbowałam sobie wyobrazić, co będę czuła, kiedy po raz pierwszy wezmę do ręki swoją książkę.
Zanim się ukazała, minął rok od kiedy skończyłam ją pisać. Po drodze zaliczyłam kilka zakrętów i zawirowań, moje życie parę razy stanęło na głowie i dziś już nie przypomina tego z czasów, kiedy ją pisałam.
Jest taka, jaką sobie wymarzyłam.
Ktoś pytał mnie, dlaczego jest w dwóch językach: mam czytelników z różnych zakątków świata, którzy piszą do mnie maile, z którymi koresponduję. Chciałam wyjść im naprzeciw, jednocześnie robiąc tłumaczenie przepisów tak, by nie zajmowało dodatkowego miejsca. Mam nadzieję, że to się udało.

Większość przepisów to nowe propozycje na ciasta: Piernik z orzechami i suszonymi wiśniami, tort orzechowy, ciasto z karmelizowanych bananów. Są też przepisy, które pojawiły się wcześniej na blogu i cieszyły się popularnością albo należą do moich ulubionych i nie wyobrażałam sobie, by je pominąć.
Dlaczego?
Blog to dla mnie chwilowy byt, dziś jest jutro pewnie zastąpi go coś innego. Chciałam mieć pamiątkę tego, czemu poświęciłam dużo czasu i serca.
Jednocześnie chciałam uprzedzić, że książka nie jest drukowaną wersją bloga – ograniczyłam w niej gadanie do minimum, chcąc wyjść naprzeciw tym, którzy szukają przede wszystkim przepisów.
Zależało mi na tym, by książka nie była foliowana, by każdy mógł do niej zajrzeć w księgarni i zdecydować, czy chce ją mieć.

Dziś rano dostałam telefon z Wydawnictwa Dwie Siostry: już jest, możesz przyjechać, by ją podpisywać.
W przedsprzedaży zgłosiło się tak dużo osób, że trudno mi powstrzymać wzruszenie i taką ludzką, prostą radość.
Książka będzie dostępna w tradycyjnej sprzedaży – w Empikach i Trafficu. Można ją też kupić przez internet, w księgarniach m.in. takich jak Merlin.
Zachęcam do kupowania bezpośrednio w Wydawnictwie Dwie Siostry (link).
Dostaję dużo próśb o egzemplarze z podpisem – w miarę możliwości będę się starała te książki podpisywać, a prośby bardzo proszę kierować bezpośrednio do Wydawnictwa.
Planujemy też spotkanie autorskie, o szczegółach będę Was informować na bieżąco.

Chciałam podziękować przede wszystkim Wam, moim Czytelnikom, którzy dopingowaliście mnie do tego, żeby sięgnąć po marzenia i ją napisać.
Dobrze wiem, że bez Was ten blog nie miałby sensu i na pewno nie pisałabym go tak długo.
Dziękuję też wszystkim, dzięki którym mogłam zrealizować ten projekt: moim bliskim, znajomym, przyjaciołom, agencji Element One, która z cierpliwością godną złotego medalu krok po kroku urzeczywistniała moje marzenie. I Joannie Starostin, która książkę projektowała, robiła rysunki i pilnowała, bym nie zagalopowała się w umiłowaniu koronek.
Dziękuję Wydawnictwu Dwie Siostry, które mogłam wybrać spośród tych, które się do mnie zgłosiły, bo od początku czułam, że mogę im zaufać i na każdym etapie przygotowań wiedziałam, że to była właściwa decyzja.

Wierzę, że książka spełni Wasze oczekiwania.
Liska

Pakujemy książki do wysyłki

Pierwsza partia czeka na kuriera

132 komentarze
Poprzedni
rp_blogger-image-1425558671.jpg
Następny
rp_szarlotka_0070.jpg