Szarlotka

Nocą mazurskie drogi wydają się jak te z innego świata. Wąskie wstążki mgły nad polami, zające uskakujące przed nadjeżdżającym samochodem.

I jeszcze niebo gwiaździste, na którym widać wszystko.

W wiejskich sklepikach szukam warzyw, których tu nie sprzedają, bo każdy hoduje własne.
Idę więc do ogrodu, gdzie pod starą jabłonią zbieram jabłka na szarlotkę. Duże dorodne antonówki o matowej skórce.
Tam nawet ciasto smakuje inaczej 🙂

Szarlotka 

Ciasto:
250 g mąki
125 g masła
2-3 żółtka
2 łyżki cukru
odrobinę soli (ok. 1/4 łyżeczki)

Z wymienionych składników zagnieść ciasto – powinno być gładkie, nie lepić się do rąk, ale też niezbyt twarde. Ciasto dzielimy na 2 części i odkładamy, by odpoczęło.
W tym czasie przygotowujemy jabłka:

Jabłka:

1 kg jabłek (papierówki, antonówki, szara reneta)
cukru do smaku – ok 1/2 szklanki
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki mielonych goździków i tyle samo gałki muszkatołowej
1 łyżka masła

Jabłka obrać i pokroić w ćwiartki.
Na patelni rozpuścić masło, wrzucić jabłka, chwilę podsmażyć ciągle mieszając. Kiedy zaczną mięknąć, dodać cukier i przyprawy. Poddusić aż zaczną się rozpadać. Ostudzić.

Formę (używam różnych, np tortownicy o średnicy 26 cm), lekko wysmarować masłem i wysypać mąką. Wylepić spód 1/2 ilości ciasta – staram się, by spód był możliwie najcieńszy. Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st C na 10 minut.
Wyjąć z pieca, jabłka wyłożyć na podpieczony spód. Pozostałą część ciasta rozwałkować, pociąć w paski i ułożyć na jabłkach. Wierzch posmarować białkiem. Wstawić do piekarnika i piec kolejne 40 minut. Należy sprawdzać, czy ciasto nie przypieka się za bardzo. Czas pieczenia zależy od piekarnika i wielkości formy.

Upieczoną szarlotkę ostudzić, posypać cukrem pudrem.

Smacznego!

48 komentarzy
Poprzedni
rp_strudel_0280.jpg
Następny
rp_bananowe_m0002.jpg