Jagodzianki trzy

Bo mam czasem taki zachwyt wszystkim.
Zbieram pranie z balkonu. Potrzebuję natychmiast kwiatków do wazonu, ale jest dopiero druga w nocy, jedyna kwiaciarnia w okolicy to krzaki przy śmietniku na dole.
Schodzę na dół, rwę kwiatki, których nie zdążył skosić dozorca. Do kompletu liście paproci sprzed okna sąsiadki.
Bo życie to takie „ups and downs”, wzloty i upadki. Im niżej upadniemy, im bardziej zaboli, tym piękniejsze jest wszystko potem.
Mama otwiera swoje szuflady z koronkami. I ta, i ta, i ta. I tamta też!
Kończę spotkanie. Gdzie jestem? Na Starówce? Pójdę popatrzeć na chmury, choć mam tylko kwadrans, bo muszę pędzić dalej. Popatrzę na chmury, sprawdzę, czy nadal sprzedają zapiekanki i zobaczę, czy okno mieszkania, w którym dawno temu mieszkał znajomy, jest uchylone.
Na ulicy wciąż kwitną lipy. Czekałam na to od zimy, ciekawa, jak bardzo będzie mi się podobało. Podoba mi się równie mocno jak w wyobraźni.
A potem rzecz najważniejsza: nowe spotkania, nowi ludzie. Nowe tchnienia, ciekawość i odkrywanie, jak pięknie i szybko można się zaprzyjaźniać i jak mocno chcieć te więzi zacieśniać. Mocno, choć każde z nas idzie w swoim kierunku pozwalając drugiemu na bycie osobno.
Czasem budzę się rano i mam wrażenie, że każdy dzień jest jak życie ciągle od nowa.

To trzeci przepis na jagodzianki.
Kiedyś sobie obiecałam, że co roku będę wymyślać nowy. Lubię jagodziankowe eksperymenty. W zeszłym roku bez przerwy piekłam jagodzianki na cieście z ziemniakami. 
W tym eksperymentowałam z ciastem, w którym jest dużo jajek i żółtek. 
Jest dobre. 
Zrobiłam z kilograma mąki, bo niosłam je w teren.
Ale można zrobić mniej, choć pewnie nie warto mniej.

Jagodzianki (przepis numer trzy)
/składniki i proporcje czerpałam z przepisu na Challach z „The Fundamental techniques of classic bread baking”/

1 kg mąki pszennej, najlepiej typ 650
150 ml mleka
150 ml wody
3 jajka
4 żółtka
30 g świeżych drożdży
50 g miodu
2 płaskie łyżeczki soli
70 g cukru
100 ml oleju roślinnego

Jagody: ok. pół kilograma lub nieco mniej, wymieszanych z cukrem do smaku

Jajko wymieszane z łyżką wody do posmarowania bułeczek

Jajka i żółtka utrzeć z cukrem i miodem.
Drożdże rozpuścić w mleku, połączyć z jajkami, następnie miksując, dodawać pozostałe składniki i zagniatać tak długo, aż powstanie gładkie ciasto.
Można to robić ręcznie, ale najlepiej poradzi sobie tu mikser z hakiem do zagniatania ciasta (albo maszyna do chleba).
Wyrobione ciasto przełożyć do miski delikatnie posmarowanej olejem roślinnym i odstawić do wyrastania na ok. godzinę – powinno podwoić swoją objętość).
Z ciasta odrywać kawałki, robić z nich płaskie placuszki, na każdym kłaść łyżkę jagód, dokładnie zlepić i ułożyć zlepieniem na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Przykryć ściereczką i zostawić do wyrastania na ok. 30 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik do 180 st C.
Wyrośnięte bułki posmarować jajkiem, posypać cukrem, wstawić do piekarnika na ok. 15-20 minut (czas pieczenia zależy od wielkości jagodzianek).
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.

Smacznego!

29 komentarzy
Poprzedni
rp_tart_0065.jpg
Następny
rp_cappuccino1.jpg