E jak espresso

Niespełna trzy tygodnie temu w poście o Cappuccino pisałam Wam o planach kawowej edukacji.
Jak postanowiliśmy, tak zrobiliśmy i dziś spotkaliśmy się ponownie, tym razem u mnie w domu.
Spędziliśmy wspólnie wiele godzin próbując nie zbaczać z tematu, jakim dziś było espresso.
Kawa jest dla mnie nowym, pasjonującym terytorium, a poznawanie jej sekretów jest jedną z najpiękniejszych lekcji, jakie mogłabym sobie wymarzyć.
Jak przystało na pilną uczennicę, robiłam notatki, słuchałam, przyglądałam się, by w końcu samej zrobić pierwsze prawdziwe espresso, a wierzcie mi, po takim szkoleniu, ręce drżą jak na egzaminie maturalnym 😉
Mam dużo notatek, wrażeń i zdjęć, którymi chciałabym się z Wami podzielić, więc relację z naszego spotkania opublikuję w przyszłym tygodniu.
To dopiero początek naszej wspólnej kawowej przygody.
Mamy wiele pomysłów i będziemy je razem realizować.
Bardzo bym chciała, byśmy wspólnie uczyli się, jak ocenić jakość, rodzaj i sposób parzenia kawy.
Żeby każdy z nas potrafił znaleźć coś dla siebie i wiedział, czego wymagać zamawiając filiżankę espresso. Żeby umieć wybrać i oczekiwać najwyższej jakości. Bo warto.

Dziękuję Judycie, Marcinowi i Łukaszowi z Colours of Coffee za dzielenie się ze mną wiedzą i nieprawdopodobną wręcz kawową pasją.
Wierzcie mi, nie ma pytania, na które nie potrafiliby odpowiedzieć, w dodatku robią to w taki sposób, że ma się ochotę wciąż na więcej.
Mocno trzymam kciuki za nich i ich plany. Wierzę, że pasja może wszystko.

20 komentarzy
Poprzedni
rp_blogger-image-184521415.jpg
Następny
rp_m-espresso_0377.jpg