Brioche (i kilka słów na temat warsztatów i współpracy)

Kilka słów na temat warsztatów kulinarnych:
Dostajemy od Was bardzo dużo zgłoszeń. Na najbliższe warsztaty 21 i 28.07 nie mamy już niestety wolnych miejsc, również na liście „rezerwowej”.
Przyznam, że nie spodziewałam się aż tak dużego zainteresowania, przerosło ono moje najśmielsze przypuszczenia. Kiedy liczę maile, nie wierzę w to, co widzę.
Prowadzenie warsztatów sprawiło mi ogromną przyjemność, cieszę się, że mogłam podzielić się choć odrobiną wiedzy, chciałabym to kontynuować, mam pomysły na kolejne spotkania.
W tej chwili szukamy miejsca, w którym moglibyśmy się z Wami spotykać. Rozważamy też inne miasta, bo pytacie o nie w mailach.
Będę Was informować o nowych terminach, miejscach i tematach, o ile takie się pojawią, a mam nadzieję, że tak.

I jeszcze propozycje współpracy:
Proszę o cierpliwość wszystkich, którzy do mnie piszą w tej sprawie. Ostatnio mam bardzo dużo pracy, ale obiecuję odpisać na maile w miarę możliwości.
Chciałabym jednocześnie przypomnieć, że nie jestem zainteresowana współpracą polegającą na pracy w zamian za link na stronie czy w materiałach drukowanych.
Nie jestem też zainteresowana przekazywaniem mi sprzętu/produktów spożywczych w zamian za recenzję na blogu.
Od początku istnienia tego bloga wiedziałam, że będę pisać na nim tylko to, co chcę, co w moim odczuciu jest ciekawe dla moich Czytelników i tego się trzymam.
Dlatego proszę o wyrozumiałość.

Brioche to drożdżowa bułka z dużą ilością masła. Niby łatwa, ale nietrudno o zakalec. Warto pamiętać o tym, żeby przed włożeniem jej do piekarnika, naprawdę solidnie wyrosła. 
Robiłam już małe brioszki, piekłam ją też w prostokątnej keksówce.
Najchętniej jednak robię ją w formie do babki.

Brioche

4 jajka
50 g cukru pudru
120 ml mleka
500 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki soli
20 g świeżych drożdży
200 g miękkiego masła
opcjonalnie: łyżeczka ekstraktu waniliowego (nie syntetycznego olejku)

Jajka utrzeć z cukrem.
Drożdże rozrobić w miseczce z łyżeczką cukru i łyżką mleka. Odstawić na kilka minut, by „ruszyły”.
Zaczyn połączyć z resztą mleka, solą, wanilią, dodać do jajek i ucierać mikserem z końcówkami do ciasta (haki lub „wiosło”). Stopniowo dodawać pokrojone masło.
Ciasto będzie dosyć luźne, w miarę wyrabiania powinno zacząć odstawać od miski. Jeśli jest zbyt rzadkie można dodać ok. 50-80 g mąki więcej, ale należy to robić stopniowo.
Luźniejsze ciasto lepiej wyrasta.
Wyrobione ciasto przykryć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej przez noc. Wyrośnięte ciasto podwoi lub potroi swoją objętość.
Rano wyjąć je z miski, uformować z niego kulę (jeśli pieczemy w formie do babki) lub w bochenek (jeśli pieczemy w keksówce) i przełożyć do formy delikatnie posmarowanej masłem i obsypanej mąką.
Jeśli pieczemy w formie do babki – z kawałka ciasta należy uformować kulkę, na środku ciasta zrobić wgłębienie i umieścić w nim kulkę.
Przykryć ściereczką i pozwolić mu wyrosnąć – czas zależy od temperatury otoczenia. Latem może to trwać 30 minut, zimą nawet 2 godziny – przestrzegam przed wkładaniem niewyrośniętego ciasta do piekarnika – zakalec murowany.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Wierzch brioszki posmarować jajkiem rozbełtanym z łyżką wody, wstawić do piekarnika i piec 30-40 minut – czas pieczenia zależy od wielkości i rodzaju formy. Brioche w formie babki piecze się zwykle dłużej.
Kiedy ciasto jest rumiane, wyjąć z piekarnika i ostudzić w formie.
Smacznego!

15 komentarzy
Poprzedni
rp_sernik_0067.jpg
Następny
rp_babka_0046.jpg