Placuszki z pieczarkami

Na takie dni, kiedy nic nie jest w stanie wyciągnąć nas z domu. Na leniwe soboty, kiedy droga do najbliższego spożywczaka wydaje się daleką wyprawą.
Retro.
Banalnie proste. Z ciasta takiego, jak na kopytka.
Z prostym sosem pieczarkowym albo z lekko podsmażonymi na maśle grzybami i odrobiną kwaśnej śmietany.
Przysmak mojego dzieciństwa. Potrafiłam zjeść ich naprawdę dużo.

Placuszki z pieczarkami
ok. 10-12 sztuk

250 g ugotowanych ziemniaków, przeciśniętych przez praskę
100 g mąki pszennej plus trochę do podsypania stolnicy
1 jajko
olej roślinny do smażenia

200 g pieczarek
pół średniej wielkości cebuli
1/2 łyżeczki majeranku
sól i pieprz do smaku
2 łyżki oliwy z oliwek lub oleju roślinnego

Ziemniaki wymieszać z mąką i jajkiem. Zagnieść ciasto – nie może się kleić do rąk, ale nie powinno też być suche. Najlepiej ziemniaki połączyć z jajkami, a mąkę dosypywać stopniowo.
Na podsypaną mąką stolnicy rozwałkować połowę masy na placek grubości ok 1/2 cm.
Szklanką zanurzoną w mące wycinać placki.
Na patelni rozgrzać olej do smażenia i kiedy będzie gorący, układać na nim placki.
Smażyć kilka minut z każdej strony (ok. 3-4 minut na stronę, wszystko zależy od tego, jak szybko placki się zrumienią – powinny być złotobrązowe).

Farsz:

Pieczarki umyć, pokroić w plasterki.
Podsmażyć je na suchej patelni tak długo, aż wyparuje z nich woda.
Dodać oliwę, cebulę i poddusić kilka minut, aż cebula się zeszkli i zmięknie.
Doprawić solą, pieprzem i majerankiem.
Podawać z plackami i odrobiną kwaśnej śmietany.

Smacznego!

25 komentarzy
Poprzedni
rp_omlet_0040.jpg
Następny
rp_zdjęcie-1.JPG