Omlet ze szczypiorkiem

Czy jest ktoś, kto nie umie go zrobić? Jedna z pierwszych rzeczy, jakich można się nauczyć w dzieciństwie. Proporcje są banalnie proste.
Robię go od kiedy sięgnę pamięcią. Nauczyła mnie go Mama, miałam wtedy zaledwie kilka lat i często smażyłam go sobie po powrocie ze szkoły.
To trochę sentymentalne danie, które robię od zawsze.
Uwielbiam go na słodko, z ulubionymi powidłami albo w wersji wytrawnej – z ziołami, suszonymi pomidorami czy odrobiną letnich pomidorów obranych ze skórki i drobno pokrojonych.
Wersji jest milion. Albo i więcej.

Omlet

/dla 2 osób/

4 jajka, osobno białka i żółtka
4 płaskie łyżeczki mąki
do smażenia: 2-3 łyżki oleju roślinnego, łyżka masła
jeśli omlet jest w wersji wytrawnej: dodatkowo 1/2 łyżeczki soli i ulubione dodatki

Białka ubić na sztywną pianę. Wymieszać łyżką z mąką, żółtkami i pozostałymi dodatkami – trzeba to zrobić bardzo delikatnie, żeby masa była puszysta.
Na patelni rozgrzać olej i masło. Przełożyć masę, wygładzić powierzchnię i smażyć kilka minut aż spodnia warstwa omletu się przyrumieni.
Przy pomocy łopatki przełożyć omlet na drugą stronę i dosmażać kolejne 2-3 minuty.

Smacznego!

27 komentarzy
Poprzedni
rp_Kedgeree_0045.jpg
Następny
rp_placuszki-z-pieczarkami_0057.jpg