Curry z krewetkami i ryżem szafranowym

Ostatnio odwiedziłam malutką indyjską restaurację na warszawskim Mokotowie.
Bowiem od kilku miesięcy dość intensywnie tęsknię za Indiami – za całym tym tyglem zapachów i kolorów: pięknego i brzydkiego. Za Delhi, które aż kipi od dźwięków, za malutkimi, zakurzonymi wioskami wysoko w Himalajach, gdzie dech zapiera, bo tak mało jest tlenu w powietrzu.
Tęsknię za słodkim gulab jamun, za dziećmi o skórze w kolorze mlecznej czekolady, które pytają, czy masz dla nich długopis albo czapkę z daszkiem.
Za masażem głowy na ulicy, gdzie leją Ci na włosy tyle oleju, że wyglądasz jak zmokła kura.
Za ludźmi, którzy wpatrują się w białego jak w kosmitę.
Za dusznym, wilgotnym zapachem na farmie motyli, które siadają nam na ramionach.
I pierwszym wdechem, kiedy wychodzę z lotniska i wiem, że jestem TAM, w miejscu, którego z niczym nie da się porównać.
Oglądam zdjęcia, ale one dają tylko namiastkę tamtych wrażeń.
Więcej da mi jedzenie.
Idę więc do malutkiej indyjskiej restauracyjki, ale kolor dań, które podają – wściekle pomarańczowych i podobnie zielonych, nie bardzo mnie zachęca. Ratuje ich jedynie masala tea, ale w domu pijam mimo wszystko lepszą. Gulab jamun – jedna malutka kuleczka za kilka złotych. Za mało.
Wracam więc do domu i gotuję sama.

Curry z krewetkami i ryżem szafranowym

/2 porcje/

1 średniej wielkości cebula
1 łyżeczka nasion gorczycy (mustard seeds)
2-3 łyżki oleju roślinnego (używam orzechowego) lub ghee (klarowanego masła)
2 duże pomidory, obrane ze skórki,
2 cm kawałek imbiru, starty na drobnej tarce
3 ząbki czosnku
1 suszone chilli (malutkie lub do smaku)
1,5 łyżeczki mielonej kolendry
1 łyżeczka garam masali
1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
1 łyżeczka mielonego kminu indyjskiego
sól – do smaku, ok. 3/4 łyżeczki
do posypania, opcjonalnie listki kolendry
300 g dużych, obranych krewetek lub tofu pokrojonego w kostkę

Olej rozgrzać w szerokim garnku, dodać nasiona gorczycy i kiedy zaczną podskakiwać (po ok. 10 sekundach), zmniejszyć ogień, dodać cebulę pokrojoną w piórka. Smażyć na małym ogniu 3 minuty. Dodać pokruszone chilli.
W tym czasie pomidory zmiksować z czosnkiem i imbirem.
Dodać pomidory, pozostałe przyprawy, na końcu sól. Gotować 12-15 minut.
Jeśli sos będzie zbyt gęsty, dodać kilka łyżek wody.
Na końcu dodać krewetki (lub tofu), gotować ok. 3-4 minut.
Podawać z ryżem basmati*.

Ja bardzo lubię ryż z szafranem,a gotuję go w następujący sposób:

1 miarka ryżu, 2 miarki wody – do garnka, dodaję szczyptę nitek szafranu, kilka łupinek z kardamonem, kawałek laski cynamonu. Przykrywam, doprowadzam do wrzenia, zmniejszam ogień do minimum. Następnie gotuję 15 minut (pod przykryciem). Wyłączam ogień i trzymam ryż w przykrytym garnku kolejne 15 minut. I gotowe.

Smacznego!

19 komentarzy
Poprzedni
Następny
rp_Sos-pomidorowy_110907_0016.jpg