Morelowa tarte tatin z rozmarynem i Żelazowa Wola

Park w Żelazowej Woli jest piękny. Warto odwiedzić go choć raz, by pospacerować wśród dźwięków muzyki i zadbanej roślinności. Przez lata unikałam tego miejsca jak ognia, ale niesłusznie, bo jego klimat jest wyjątkowy. Wszędzie koty. Sporo turystów, ale wciąż można znaleźć puste zakątki albo usiąść na trawie.
Dla chętnych długa kolejka po lody lub ciasto – niestety ciasta to tarty na grubych spodach, dekorowane czymś, co przypomina grubą warstwę bitej śmietany. W takim miejscu oczekiwałabym czegoś lepszego, zwłaszcza że kawiarnie są przytulne i wygodne.
Ja i tak zwykle zabieram ze sobą coś do jedzenia.

Różne warianty tarte tatin to bez wątpienia moje ulubione ciasta. Piekłam już chyba wszelkie możliwe kombinacje, na spodach kruchych, półkruchych, francuskich, czekoladowych albo kawowych. Próbowałam różnych owoców, dodawałam rozmaite zioła i przyprawy. Trudno coś tu zepsuć.
Kiedy nie mam czasu, a tak było w tym wypadku, sięgam po gotowe ciasto francuskie. Polecam połączenie moreli z rozmarynem albo tymiankiem. To zawsze dobrana para.
Morelowa tarte tatin z rozmarynem
1 opakowanie ciasta francuskiego (ok. 300 g)
1 kg moreli, wypestkowanych 
150 g cukru
100 g masła
1 gałązka rozmarynu, oderwać igiełki i drobno pokroić
Na stalowej patelni (którą będzie można wstawić do piekarnika) roztopić masło, dodać cukier i mieszając zrobić złotobrązowy karmel (uważać, żeby nie spalić).
Dodać morele, dodać rozmaryn, dusić w karmelu 10 minut.
Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Ciasto francuskie rozwinąć, ułożyć na morelach i energicznie podwinąć brzegi ciasta pod owoce.
Wstawić do piekarnika i piec ok. 25-30 minut.
Kiedy ciasto będzie wyraźnie rumiane, wyjąć z piekarnika, ostudzić 10 minut. Na patelni ułożyć duży talerz i jednym ruchem przewrócić ciasto na talerz.
Podawać w temperaturze pokojowej.
Smacznego!

26 komentarzy
Poprzedni
rp_IMG_2904.JPG
Następny
rp_oponki_4537.jpg