Moja Warszawa: Charlotte

Moja Warszawa. Moja Charlotte.
Kiedy przyszłam tu po raz pierwszy, przypomniałam sobie o De Bakkerswinkel w Amsterdamie, o którym pisałam kiedyś tutaj.
Charlotte jest piekarnią, w której można zjeść śniadanie: kanapkę z łososiem na ciepłym chlebie na zakwasie, chrupiącego croissanta albo domową granolę (uwielbiam!). Kanapki na ciepło i zimno, tarty, śniadanie francuskie, różne kawy. Szkoda tylko, że nie ma czekolady do picia ani kakao – w karcie wprawdzie można ją znaleźć, ale pani powiedziała, że od długiego czasu jej nie podają. Szkoda, bo to dobra alternatywa dla innych napojów zwłaszcza wtedy, kiedy przychodzi się do Charlotte z dzieckiem.
Lubię miejsca, w których można się z kimś umówić, żeby pogadać, ale zawsze brakowało mi takich, gdzie mogę przyjść sama, żeby popracować, poczytać, zjeść i pomyśleć. W Charlotte jest to możliwe – jeśli chcemy, przychodzimy z laptopem i korzystamy z bezpłatnego bezprzewodowego internetu.
Albo czytamy gazetę przy dużym stole, przy którym się okazuje, że jesteśmy bardziej otwarci i bezpośredni niż ktokolwiek mógłby przypuszczać.
To bezpretensjonalne, proste wnętrze, w którym kiedyś był sklep spożywczy, dziś wyposażone jest w wygodne stoliki i kanapy oraz piekarnię za ladą, gdzie widać, jak uwijają się piekarze.
Pieczywo jest pyszne – do croissantów i bagietek mogę się przyczepić, ale nie chcę, bo wierzę, że się niedługo poprawi. Reszta, której próbowałam, zwłaszcza chleb na zakwasie i pain au chocolat, jak dla mnie, najlepsze w Warszawie.
Trzymam mocno kciuki za Charlotte. Żeby było jeszcze lepiej.
Wiem, że krążą różne opinie na temat tego miejsca – między innymi skargi na złą obsługę. Przyznam, że wpadam tam dość regularnie i nigdy nie miałam powodów do narzekań. A najbardziej bawią mnie opinie, że Charlotte to miejsce „lansu”. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził. Mi pasuje, więc tymczasem z czystym sumieniem polecam.

Bistro Charlotte
Plac Zbawiciela 1
Warszawa
www

31 komentarzy
Poprzedni
rp_brownie-muffin_3590.jpg
Następny
rp_ziemniaki_3827.jpg