Moja Warszawa

Nieczęsto mam okazję wdrapać się na ostatnie piętro warszawskiej przedwojennej kamienicy. Domofony, bramy, nieufni mieszkańcy.
A kiedy mi się to udaje, czuję się jak dziecko w sklepie z cukierkami.
Chłód klatki schodowej, winda z ostrzeżeniem o śmierci, podwórka-studnie i historia. Obcowanie z nią mnie po ludzku uszczęśliwia.
Lubię patrzeć na stare posadzki, które mogłyby snuć niejedną opowieść.
Gdyby tylko mogły mówić.
Dziś kilka zdjęć z kamienicy w Alejach Ujazdowskich.
30 komentarzy
Poprzedni
rp_kurkowa_3323.jpg
Następny
rp_brownie-muffin_3590.jpg