Ratatouille, francuski bigos i pomidorowa miłość

Na dni, kiedy ma się ochotę podejść do lodówki, wyjąć z niej garnek, podgrzać jego zawartość i zjeść, bez zbędnych ceregieli. Dania, które można podgrzewać, które rzadko się nudzą. I w zasadzie same się robią.
Niedawno ktoś zapytał o moją wersję ratatouille. Jakoś nigdy nie było okazji, żeby się nią tu podzielić.
Na bazarku* mam miejsce, w którym sprzedają wyłącznie pomidory. Swoje własne, hodowane w ziemi. Kiedy je widzę, po prostu nie mogę się opanować. Nie wiem, skąd ta nagła pomidorowa miłość. Przyszła znienacka. Raz w tygodniu idę z wielkim koszem i kupuję ich tyle, ile się zmieści. I to, co odkryłam przypadkiem – najbardziej smakują mi te niepozorne, niezbyt piękne, sprzedawane „na zupę”.
One nie mają nic wspólnego ani z pomidorem z hipermarketu, ani z tym z warzywniaka. Niestety i na szczęście. 4 zł za kilo.
A wracając do ratatouille, to dla mnie ona jest takim trochę francuskim bigosem – wszystko wrzucamy do garnka, przykrywamy i samo się robi. Kiedyś próbowałam prześledzić przepisy i znaleźć ten jeden, prawdziwy. Ale jest ich bez liku. W niektórych warzywa zalewa się wodą i gotuje dwie godziny. Ja robię trochę inaczej, właściwie już sama nie pamiętam, kto mnie tego nauczył. Zdarza mi się też piec tarty z ratatouille – wystarczy do tego spód z kruchego albo francuskiego ciasta i odrobina ulubionego sera.
Czasem dodaję trochę octu balsamicznego, a zimą używam pomidorów w puszce. Dziś wersja letnia. Na cały weekend. Proporcje są orientacyjne – tu nie ma znaczenia ilość tego czy tamtego. Robimy z tego, co mamy.
Wersja letnia, ze świeżych pomidorów, zawiera więcej wody. Jeśli wolimy bardziej gęstą konsystencję, można wszytsko gotować dłużej lub użyć pomidorów z puszki.

Ratatouille

2-3 papryki (czerwona, żółta, zielona – dowolnie)
2 cukinie (żółta i zielona)
1 średniej wielkości bakłażan
2 cebule (najchętniej korzystam z cebuli cukrowej)
2 ząbki czosnku, obrane
3-4  łyżki oliwy z oliwek
1-2 łyżeczki ziół prowansalskich
0,5-1 kg świeżych pomidorów, obranych ze skórki

W dużym garnku podgrzać oliwę z oliwek. Dodać cebulę, zeszklić, dodać czosnek drobno pokrojony i warzywa pokrojone w kostkę lub cienkie plasterki.
Pomidory obrać ze skóry, wydrążyć gniazda nasienne, dodać do garnka. Wsypać zioła, łyżeczkę soli. Przykryć garnek i dusić na małym ogniu godzinę.

Smacznego!

*Plac Szembeka, Warszawa

31 komentarzy
Poprzedni
rp_makaron_2511.jpg
Następny
rp_czekoladowe_2858.jpg