Pad thai

Są takie potrawy, które nigdy się nie nudzą.
100 domowych ruskich pierogów to dla mnie pestka – będę jeść je od rana do wieczora, aż nie zostanie nic. Albo baba ghanoush. I jeszcze kilka innych dań.
Kiedy jechałam do Tajlandii, wszyscy mówili: koniecznie spróbuj Pad Thai.
Spróbowałam. I nie mogłam przestać próbować ciągle od nowa.
Najlepsze było w hotelu. Zamawiałam porcję do pokoju. Była tak ogromna, że wydawało mi się, że jak ją zjem, to nie będę głodna przez następny tydzień.
Ale przychodził nowy dzień, a ja jadłam ją znowu.
Później pytałam szefów kuchni, jak robią swoje wersje tego dania. Każdy robił trochę inaczej. Niektórzy używali bulionu drobiowego. Taki pad thai był ciężki i można było po im spać sto lat.
Jadłam wersje wegetariańskie z tofu – lekkie i pożywne. Widziałam wersje z mięsem wieprzowym, aż w końcu doszłam do wniosku, że to trochę jak z naszym bigosem – każdy robi go po swojemu. Zajęło mi trochę czasu, zanim wypracowałam sobie swoją własną, ulubioną wersję.
Pad Thai to błyskawiczne danie z woka. Makaron ryżowy, krewetki, omlet, tofu, chilli i charakterystyczny dla kuchni tajskiej sos słodko-słono-kwaśny. Komuś, kto nigdy tego nie robił, może się wydać skomplikowane, ale zapewniam – tak nie jest. A jeśli spróbujecie go zrobić samemu, znajdując odpowiedni dla siebie balans smaków, to jestem pewna, że ten w restauracji już nie będzie smakował równie dobrze.
Często do pad thai dodaje się takie składniki jak: suszone krewetki czy pastę z tamaryndowca, ale i bez nich smakuje on równie dobrze. Dla mnie najważniejszy jest sos i dodatek sosu rybnego – nie każdy go lubi, ja jednak nie wyobrażam sobie tej potrawy bez niego. Pastę z tamaryndowca można zastąpić sokiem z limonki albo ostatecznie z cytryny. Oryginał i tak można zjeść wyłącznie w Tajlandii, więc czemu by nie poeksperymentować?

Pad thai
/2 małe porcje lub 1 duża/

ok. 200 g makaronu ryżowego (szerokie wstążki)
3 łyżki oleju roślinnego (polecam olej ekologiczny, np. słonecznikowy)
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
ok. 100 g tofu, pokrojonego w cienkie plasterki
10 dużych krewetek, np. tiger prawns, najlepiej surowych, obranych
2 jajka, roztrzepane widelcem
1 malutka, suszona papryczka chilli (może być też świeża, ale ostrożnie!)
2 łyżki posiekanego, cienkiego szczypiorku
ok. 100 g kiełków fasoli
2 łyżki listków kolendry, posiekanych
1 łyżeczka orzechów ziemnych, lekko uprażonych na suchej patelni
1 łyżeczka cukru trzcinowego
2 łyżki sosu sojowego (b. lubię Tamari)
1 łyżka tajskiego sosu rybnego
1 łyżeczka pasty z tamaryndowca wymieszana z 30 ml wody (jeśli nie mamy, można zastąpić sokiem z limonki)

Makaron zalać gorącą wodą i odcedzić po 2-3 minutach.
W woku rozgrzać łyżkę oleju, podsmażyć czosnek (ok. 20 sekund), dodać krewetki, smażyć ok. 2 minut, aż staną się różowe. Zdjąć krewetki z czosnkiem z patelni (ja przekładam wszystko do średniej wielkości miseczki).
Wlać do woka następną łyżkę oleju, wlać roztrzepane jajka, rozprowadzić je na patelni i usmażyć jak najcieńszy omlet (zajmie to jakieś 2-3 minuty). Porwać omlet na kawałki, zdjąć z patelni do miseczki.
Teraz wlać trzecią łyżkę oleju, dodać plasterki tofu i chilli. Podsmażyć minutę z obu stron. Dodać makaron, dokładnie wymieszać.
Doprawić cukrem, sosem rybnym, sosem sojowym, szczypiorkiem, sokiem z cytryny. Dodać połowę kiełków i orzeszki. Wymieszać, smażyć 3-4 minuty.
Dodać krewetki i omlet. Wymieszać.
Przełożyć na talerze, podawać posypane kolendrą i resztą kiełków z fasoli. (Niestety moja dzisiejsza wersja jest bez kiełków, bo nie udało mi się ich dostać, L.)

Smacznego!



Wszystkim, którzy chcieliby spróbować domowych dań kuchni tajskiej, polecam mój post, który poświęciłam składnikom niezbędnym do gotowania takich potraw. Ze wszystkich znanych mi kuchni, w porównaniu do nakładu pracy, jaki poświęca się na przygotowanie tych zwykle szybkich i prostych posiłków, kuchnia tajska oferuje najbardziej spektakularne efekty. Sosy i przyprawy wystarczają na długo i później wystarczy dokupić kilka świeżych warzyw czy kawałek ryby, by skomponować coś smacznego.

32 komentarze
Poprzedni
rp_cookies-m1_1024.jpg
Następny
rp_foodandfriends_0377.jpg