Ciasto czekoladowo-pomarańczowe

Walentynki wkradły się do naszego życia niczym Boże Narodzenie na początku listopada.
Ilość różowych balonów, poduszek i serc poraża. Jak gdyby miłość kwitła tylko tego dnia i należałoby przygotować się do niego wyjątkowo.
Różowo.
Ja wybieram czekoladę. Czekoladowy fondant z ciepłą masą w środku. Ciasta, których inni mogą zjeść tylko kawałek.

Dziś skorzystałam z przepisu Nigelli, ale zmodyfikowałam go nieco, zastępując kakao gorzką czekoladą i zmieniając ilość pomarańczy. To szybkie ciasto ucierane, lekko wilgotne, a kiedy się piecze pachnie Delicjami. Zupełnie tak, jakbyście mieszkali tuż obok fabryki Wedla dawno temu.

Ciasto czekoladowo-pomarańczowe
źródło: lekko zmodyfikowany przepis Nigelli Lawson


150 g masła
2 łyżki golden syrup (użyłam syropu z agawy, ale może byc też np. miód lub melasa)
175 g ciemnego cukru muscovado
150 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia (w oryginale: 1/2 łyżeczki sody)
100 g ciemnej czekolady, roztopionej
2 jajka
sok i skórka z jednej pomarańczy (proponuję użyć ekologicznej pomarańczy, którą wcześniej trzeba sparzyć)

Masło utrzeć z syropem i cukrem do białości.
Miksując dodać sok i skórkę z pomarańczy oraz po jednym jajku.
Powoli wlewać gorzką czekoladę.
Na końcu dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Dokładnie połączyć wszystkie składniki.
Keksówkę o długości 20 cm posmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia.
Przełożyć ciasto.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 170 st C i piec 45-60 minut. (Przepis zaleca 45, moje ciasto potrzebowało 60).
Lekko przestudzić w formie.
Autorka tego nie proponuje, ale ja posmarowałam lekko ciepłe ciasto czekoladą roztopioną z odrobiną mleka.

Smacznego!

45 komentarzy
Poprzedni
cha_ka_6728
Następny
rp_placki_6891.jpg