A jak tam zima?

Zima? Świetnie się trzyma.
W lesie unosimy twarze do nieba, prószy śnieg. Gałęzie jak namalowane piórkiem. Psy, które powinny spacerować na smyczy, pędzą przed siebie przez pola.
Niektóre stoją na trzech łapach czekając, aż właściciele wpuszczą je do samochodów.
Ferie.
Moje ferie to jazda na łyżwach po zamarzniętej rzece. Wiecznie biała górka, z której zjeżdżaliśmy na sankach. Ciepłe pączki obsypane grubą warstwą pudru, która zastygała na mrozie. Psy na łańcuchach, którym nie chciało się wychodzić z ocieplonej sianem budy.
W lesie na próżno szukam śladów wiosny.
Wracamy do ciepłych łóżek, gorącej herbaty, rozgrzewającego curry z łososiem.
Przed nami tydzień wolnego. Leniwego snucia się po lasach i polach. Jedzenia zbyt dużych ilości naleśników z nutellą i picia gorącej czekolady z topiącymi się w niej marshmallows.
Dobrego tygodnia!

 
27 komentarzy
Poprzedni
f1a8db4ac10c85e7d59d3392001e7dc5,10,1
Następny
rp_masala_8012.jpg