Zelten, ciasto z Południowego Tyrolu

 Zelten jest bożonarodzeniowym ciastem z Południowego Tyrolu. W zależności od regionu, jest pieczony z dodatkiem mąki lub z samych bakalii. Spotkałam się z wersją drożdżową, w której używa się również żyta, ale wybrałam inny przepis. Zaletą tego chlebka jest to, że bardzo długo pozostaje świeży. Tak naprawdę przez pierwsze kilka dni jest dosyć twardy, ale po zawinięciu w folię, z czasem mięknie. Jest mało słodki i tradycyjnie podaje się go z kieliszkiem tyrolskiego wina.
Zelten zwykle jest bogato dekorowany migdałami i kandyzowanymi owocami, ja zdecydowałam się na najprostszą wersję bez ozdób.

Zelten
Keks z Południowego Tyrolu
/na podst. przepisu „Culinaria Italia”/

50 g drobnych rodzynek
200 g drobno pokrojonych fig
100 g posiekanych orzechów laskowych
50 g orzeszków piniowych
100 g pokrojonych w kostkę owoców kandyzowanych
1/2 szklanki grappy (użyłam Latscheler amaro di pino mugo)
80 g masła w temp. pokojowej
120 g cukru
2 jajka
200 g mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
70 ml mleka
do posmarowania: żółtko

Rodzynki, figi i owoce kandyzowane zalać grappą i zostawić na noc (lub przynajmniej na kilka godzin). Następnego dnia dodać orzechy laskowe i piniowe, wymieszać.
Masło utrzeć z cukrem na gładką masę, dodawać po jednym jajku. Mąkę połączyć z proszkiem, miksując, dodać do ciasta. Na końcu wmieszać mleko.
Bakalie połączyć z ciastem, wymieszać (nie miksować).
Formę okrągłą o średnicy 26-28 cm wyłożyć papierem do pieczenia, posmarować lekko masłem. Przełożyć ciasto, wygładzić powierzchnię, posmarować ją lekko rozbełtanym żółtkiem.
Piekarnik nagrzać do 180 st C.
Wstawić ciasto, piec 45 minut.
Po upieczeniu całkowicie ostudzić, wyjąć z formy i szczelnie zawinąć w folię spożywczą.
Można je przechowywać nawet do kilku tygodni.

Smacznego!

16 komentarzy
Poprzedni
rp_alpe_0971.jpg
Następny
rp_stollen_2683.jpg