Projekt 10 rano i Mądre Kobiety

Mniej więcej o tej porze roku zaczynamy się rozglądać za świątecznymi prezentami. Dziś chciałam Wam pokazać dwie niebanalne lektury, może któraś Wam się spodoba.
Mam przyjaciół i znajomych, którzy podczas wizyt w moim domu, niemal zawsze przeglądają książki. A ja, choć z reguły ich nie pożyczam, bardzo lubię o nich rozmawiać i je wspólnie oglądać. I obowiązuje zawsze ten sam rytuał: jedna lektura powoduje przynoszenie kolejnych i kolejnych.

Te dwie należą do kategorii albumów fotograficznych i cieszą się sporym powodzeniem.



Wise Women
„Wciąż pamiętam jak to jest kochać całym sercem” wyznała jedna z bohaterek książki, 93-latka. Ten album jest ukazaniem dojrzałego piękna i mądrości, która przychodzi z wiekiem. Uczuć, które są takie same nawet wówczas, gdy za nami większość życia. Jak często łapiemy się na tym, że wciąż pamiętamy jak to jest kraść zielone jabłka w sadzie, gubić się na własnej ulicy, kryć w wielkim płaszczu mamy.
Autorka sfotografowała kobiety po sześćdziesiątce, a każda z nich miała okazję powiedzieć od siebie kilka słów. Zabawnych, nieraz poruszających, często optymistycznych, a przede wszystkim prawdziwych. O kobietach, które opowiadają o tym, jak po siedemdziesiątce młodsi ludzie zaczęli  zaczepiać je na ulicy, by powiedzieć „jest pani piękna”. Wystarczy rzut oka na zdjęcie, by to zrozumieć i uwierzyć. Takie małe studium dojrzałości i mądrości, skłaniające do refleksji nad tym, że przemijanie to nieodłączna część życia każdego z nas.

Women before 10 a.m.
W świecie filmów, w których bohaterki budzą się o siódmej rano w pełnym makijażu, tęsknię za tymi, które pokazują nas tak, jak wyglądamy naprawdę.
Kiedy klęczymy na mokrej ziemi sadząc cebulki tulipanów i walcząc z krzakiem malin, który wynurza się spod ziemi daleko od miejsca, w którym został posadzony.
Kiedy rano siedzimy w łóżku czytając zaległe gazety, pijąc gorącą kawę. Z włosami we wszystkie strony świata.
Kiedy przed wyjściem do szkoły czeszemy niesforne włosy córki auauau, to boli! 
Zakładamy soczewki kontaktowe. Malujemy rzęsy.
Każda z nas, choć inna, rano ma podobne rytuały.
Książkę „Women before 10 a.m.” najpierw kupowałam na prezenty. Później łapałam się na tym, że podczas imprezy, sięgam po podarowany egzemplarz i oglądam go jakby był mój. To się powtarzało, więc doszłam do wniosku, że i mi się ta książka należy.
Lubię ją za czarno-białe zdjęcia, na których kobiety swobodnie palą papierosy, niosą siatę z zakupami, myją zęby, zakładają kolczyki czy się kąpią.
Bo lubię świat porannych spotkań, kiedy umawiamy się na niezobowiązującą kawę i bez znaczenia jest strój i makijaż.
Ta sama autorka wydała również album o mężczyznach, ale jest trudno go dostać.
Polecam!
29 komentarzy
Poprzedni
rp_sernik_1751.jpg
Następny
rp_dyniowe_1860.jpg