My new love

Kilka ostatnich dni spędziłam w jednym z najpiękniejszych miejsc na Ziemi. Zwykle z zimy uciekałam do lata, a tym razem z zimy uciekłam do zimy, jeszcze bardziej mroźnej niż ta, którą mam za oknem.
Każdy dzień był wypełniony po brzegi i o tym napiszę, jak tylko uda mi się rozpakować walizki, w których oczywiście upchałam więcej wina i sera niż nakazuje zdrowy rozsądek.
Do przeczytania!
23 komentarze
Poprzedni
rp_barszcz-m_1919.jpg
Następny
rp_IMG_2350.jpg