Napoleonki babci i wnuczki

Kilka dni temu zostałam obdarowana książką „W kuchni babci i wnuczki”. Jestem pewna, że wielu z Was ma ją na swojej półce nawet o tym nie wiedząc.
Jest to opowieść o dawnej kuchni okraszona domowymi przepisami na dania rodem z kajetu babci.
Bezpretensjonalne potrawy na wszystko to, co chcielibyście ugotować, a nie macie kogo zapytać jak.
Krupnik taki jak dawniej, kaczka z pomarańczami, miodem i alkoholem (przepis na zaledwie 1/4 strony!), Tort Pischinger albo zwykłe wafelki, mazurki.
Bywa tak, że przypomina nam się jakiś smak: surówki, sałatki czy potrawki z kurczaka, który gotował dla nas ktoś, kogo już nie ma. Dzięki tej książce można spróbować go znaleźć.
A na początek historia polskiej kuchni w pigułce. O tym, kto pisał pierwsze książki kucharskie, jak one wyglądały i jak się miały do tego, co gotowano w domach. O podejmowaniu gości i naszych prababkach. Mój Boże, przecież każdy, ale to każdy z nas miał praprababkę, a ona też miała babcie, które miały babcie i tak dalej. Jak często się nad tym zastanawiamy? Ta książka nam o nich przypomni.
A na dokładkę rysunki Szarloty Pawel. Wszyscy miłośnicy komiksów o przygodach Jonki, Jonka i Kleksa z całą pewnością będą wiedzieli, o kogo chodzi.
Tego typu książki nie leżą u mnie bezczynnie, więc na początek proponuję Napoleonki.
Jedno z ulubionych ciastek, oprószone grubą warstewką cukru pudru.
Jeden kęs i wracam do wspomnień malutkiej cukierenki Kowalskiego na warszawskim Grochowie, gdzie napoleonki były równie pyszne jak sokoły.
Były.
Jak już znudzi nam się podejmowanie gości zupą tajską i krewetkami z awokado, zaprośmy ich na krupnik i napoleonkę 🙂

Napoleonki

Ciasto:
2,5 szklanki mąki (używałam szklanki o pojemności 250 ml)
2 żółtka
1/2 szklanki śmietany
szczypta soli
kostka masła (pamiętając o tym, co było dawniej, użyłam 250 g)
cukier puder do posypania

Krem:
2 szklanki mleka
szklanka cukru
szklanka mąki
4 jajka
2 łyżki masła
cukier waniliowy

1. Zagnieść szybko ciasto, rozpoczynając od posiekania tłuszczu z mąką, potem dodać sól, żółtka i śmietanę. Włożyć do lodówki na 1/2 godziny.
2. Po wyjęciu ciasta z lodówki upiec 2 cienkie placki na dużej blaszce* (w temp. ok. 220 st C, po 15 minut).
3. Przygotowanie kremu: utrzeć jaja z cukrem na puszystą masę.
4. Przesianą mąkę wymieszać z częścią zimnego mleka, dodać do utartych jajek, a następnie wlać na wrzące mleko i gotować stale mieszając, aż krem zgęstnieje. Na końcu dołożyć masło, zgasić ogień i jeszcze chwilę mieszać.
5. Ostudzony krem (moja uwaga: ciepły krem warto przykryć folią aluminiową, by nie robił się na nim kożuch) nałożyć między dwa placki ciasta, równomiernie obciążyć je na godzinę. Następnie po wierzchu posypać cukrem pudrem i pokroić na kwadratowe ciastka.

Smacznego!

*Przepis nie precyzuje wielkości blaszki. Moja rada jest taka: spróbujcie jak najcieniej rozwałkować ciasto i dopasujcie to do blachy.

41 komentarzy
Poprzedni
rp_barszcz_9401.jpg
Następny
rp_kotlety_0677.jpg