Kuchnie Świata Gordona Ramsaya i Brandade z tostami

Dwa dni temu pisałam o pigwie, dziś mam już swoje drzewko, które czeka na posadzenie w ogródku. Oprócz niego jarzębinę jadalną. Miejmy nadzieję, że oba się przyjmą.
Dziękuję za liczne propozycje podzielenia się ze mną drzewkami i owocami, a także namiarami na miejsca, gdzie można je dostać. Jakie to miłe!
Mam nadzieję, że przywrócimy do polskiej kuchni zapomniane owoce, a pigwa bez wątpienia do nich należy.

Ostatnio na półkach polskich księgarni pojawia się coraz więcej tłumaczeń książek uznanych na świecie szefów kuchni. I świetnie, uczmy się od najlepszych.
Więc, skoro ukazała się kilka dni temu kolejna książka tego, do którego mam słabość (o czym stali czytelnicy bloga już wiedzą), dzisiaj będzie kilka słów na jej temat plus oczywiście danie.
Jego książki były lepsze i gorsze. Te pierwsze nie należą do moich ulubionych. Ale od pewnego momentu (może to było wtedy, kiedy zrobiono mu zdjęcie, gdzie w tle stał wielki stos modnych książek kucharskich innych, najczęściej młodych autorów), zaczęły wyglądać inaczej. Pisane bardziej dla ludzi niż bywalców restauracji, którzy od książki wymagają czegoś więcej niż tylko zdjęć dań, których na pewno nie uda się zrobić w domu.
Może poleciłabym polskim wydawcom zwrócenie uwagi na jego najnowszą książkę Ramsay’s Best Menus, która sprawdza się zawsze wtedy, kiedy zapraszamy gości i próbujemy skomponować menu – czy danie główne będzie pasować do deseru? Dzięki nowatorskiej formule, można sprawdzić, jak będą razem wyglądały. Do tego są w większości bardzo, bardzo proste.
Ale nie o tym dziś chciałam.
Dziś o nowej na rynku polskim książce Ramsaya „Kuchnie Świata”, którą jeszcze ciepłą Wam recenzuję.
Mogłabym się przyczepić do tłumaczenia*, ale w końcu to nie Nigella, więc nie będę marudzić i skupię się na meritum.
Książka jest podzielona na kuchnie narodowe i pod każdym krajem jest kilka charakterystycznych dla niego dań w wykonaniu duetu Ramsay & Sargeant. I tak moją uwagę przykuły Falafele z sosem tahini, samosy z ciecierzycą i curry, kotleciki z krewetek i białej ryby z curry, kataloński dorsz z sosem romesco, a na deser chałwa z marchewką i kokosem albo (albo i!) faworki z ciasta wonton z lodami z czarnym sezamem.
Ta książka przypomina mi „Great Escape”, o której pisałam nie tak dawno tutaj. Przede wszystkim dlatego, że po uważnym przyjrzeniu się przepisom, okaże się, że na pozór skomplikowane danie, można łatwo i sprawnie przygotować.
Potrawy są apetycznie sfotografowane, okraszone wskazówkami jak ulepić chińskie pierożki, zgrillować sardynki czy zrobić pizzę na pięć sposobów. Jednym słowem – dla każdego coś dobrego. Łatwo, przyjemnie, międzynarodowo, choć, jak wspominałam, autor lubi śmietanę, masło i słodycze, więc jeśli ktoś zamierzał odchudzać się tej zimy, pozycja może nie przypadnie mu do gustu.

Na pierwszy ogień poszedł pierwszy przepis z książki: Brandade z tostami czosnkowymi.
Danie z kuchni francuskiej, idealne na popołudniową przekąskę, z delikatnie zgrillowanymi kromkami bagietki (ja bułkę zastąpiłam chlebem serowym). Tłuste, pożywne, konkretne. Ramsay nie bawi się w kuchnię light. I świetnie. Dużo śmietany, oliwy, ryba, czosnek i pieczywo. Nie wiem, jak Wy, ale o tej porze roku mam ochotę przede wszystkim na takie dania.
Autor proponuje ostudzić brandade do temperatury pokojowej. Ja nie byłam wystarczająco cierpliwa. Bardzo podobne do dań w stylu gratin dauphinoise.

Miłego piątku!

Brandade z tostami
/na podst. „Kuchnie Świata” G. Ramsay/

300 g filetu z dorsza bez skóry (użyłam okonia nilowego)
150 ml oliwy z oliwek (zmniejszyłam do 100 ml)
1/2 łyżeczki soli
2 gałązki tymianku
350 g ziemniaków, obranych i pokrojonych w 2 cm kostkę
150 ml śmietany 22%
150 mleka 3,2%
2 ząbki czosnku obrane, pokrojone w plasterki
do smaku: sól i pieprz
listki z 2 gałązek bazylii, pokrojone w cienkie paseczki

Tosty:
1 bagietka pokrojona w poprzek na cienkie kromki
duży ząbek czosnku, obrany i przekrojony na pół
do pokropienia: oliwa z oliwek

Jeśli w filetach są ości, należy usunąć je pensetą.
Do garnuszka włożyć filety, wlać oliwę, dodać sól i gałązkę tymianku.
Dusić 8-10 minut na najmniejszym ogniu, aż mieso zacznie rozpadać się na płatki.
Odstawić do ostygnięcia, następnie wyjąć rybę i dokładnie osączyć ją z oliwy (oliwę zachowujemy).
Ziemniaki umieścić w drugim rondelku, zalać mlekiem i śmietaną, dodać czosnek i tymianek, doprawić solą i pieprzem. Gotować na niewielkim ogniu przez 10-12 minut, aż ziemniaki będą miękkie.
Przecedzić, wyrzucić tymianek, lekko ugnieść tłuczkiem.
Wymieszać z płatkami ryby, doprawić solą i pieprzem i oliwą zachowaną z duszenia ryby.
Odstawić do ostygnięcia, później wymieszać z listkami bazylii.

Tosty:
Rozgrzać grill lub patelnię grillową. Kromki pieczywa grillować ok 1 minuty z każdej strony, następnie natrzeć czosnkiem, pokropić oliwą z oliwek i grillować do zrumienienia.

Podanie:
Brandade przełożyć do małych miseczek i posypać pieprzem. Podawać z ciepłymi kromkami pieczywa.

Smacznego!

Gordon Ramsay
Kuchnie Świata (World Kitchen)

Wydawnictwo Muza 2010
Cena 64,90 PLN

*Lubię kiedy książki, bez względu na to, kucharskie czy też nie, czyta się lekko i płynnie.
Nie lubię mieć wrażenia, że tłumacz męczył się nad każdym zdaniem.
No i nie lubię, kiedy seler naciowy jest mylony z bulwowym. To robi różnicę.
19 komentarzy
Poprzedni
rp_pigwa_8515.jpg
Następny
rp_amaro_8943.jpg