nie mogłam się powstrzymać…

Wszyscy jesteśmy upojeni tym upałem. Myśleć się nie chce. Obce koty przychodzą do naszego ogródka i rozkładają się pod krzewami. Już dawno się zorientowałam, że nasz ogródek nie jest nasz, tylko ich. Nie zliczę wszystkich bójek o terytorium, których byłam świadkiem. Mamy więc nieswoje-swoje koty, strażników naszego skrawka zieleni, na którym kilka lat temu sadziłam krzewy motyle, budleje. Pisałam już o nich. Ale co roku budleje i ich mieszkańcy mają swoje rytuały, a ja ciągle nie mam dość patrzenia na nie. Podziwiania jak w środku wielkiego miasta codziennie odbywa się motyli spektakl.
W dalekich krajach, gdzie przyroda jest bujna i bogata łatwo o zauroczenia. Jak trudno później je znaleźć na malutkiej wysepce jaką jest trawnik przy domu. Ale to przecież też mikrokosmos.

Dobrej nocy!

8 komentarzy
Poprzedni
rp_gazpacho_9061.jpg
Następny
rp_krajanka_9389.jpg