Cytrynka czy mandarynka?

Andaluzja jest rajem dla poszukiwacza smaków. Kiedy byłam tu po raz pierwszy, upajał mnie zapach kwitnących drzew pomarańczowych. Myślałam: nie do wiary, ci wszyscy ludzie żyją tu, chodzą do pracy, kłócą się i radują w ich cieniu.
Minęło wiele lat, podczas których żadne z tamtych doznań nie odeszło w niepamięć.
Dziś czekam na wieczór i w przydomowym ogródku zbieram kumkwaty. Na dziesiątkach maleńkich, zdziczałych drzewek, rosną owalne pomarańczowe owoce, które zrywam po raz pierwszy w życiu. Niewiele większe cytryny o matowej skórce i niedojrzałe limonki. Śliwki o czerwonym miąższu, które smakują jak brzoskwinie. Co to może być? Człowiek poznaje wyłącznie przez swoje doznania. Jakże inaczej to wszystko smakuje zerwane prosto z krzaka.
To wszystko niemal samo rośnie – połacie dzikiego tymianku, wybujałej szałwii, krzaki liści laurowych. Na wyciągnięcie ręki.


Kumkwaty je się ze skórką. Można je kandyzować. Ja zrobiłam z nich prosty dżem, by ten nieprawdopodobny smak zachować na dłużej. Dżem przypomina ten z gorzkich pomarańczy.
Małe cytryny mają miękką skórkę i mniej pestek. Wymagają jednak zdecydowanie więcej cukru.

Dżem z kumkwatów

1 kg kumkwatów
400-500 g cukru

Owoce umyć, pokroić w plasterki (kumkwatów nie trzeba obierać). Zblanszować we wrzącej wodzie, dzięki czemu będą mniej gorzkie. Odcedzić, wrzucić do garnka, dodać cukier i gotować na malutkim ogniu ok. 50 minut.
Przetrzeć przez sito (kumkwaty mają bardzo dużo pestek), zachowując część skórek, które można pokroić i dodać z powrotem do dżemu. Gorącym dżemem wypełniać słoiki.

Dżem z cytryn

1 kg malutkich cytryn z miękką skórką
800 -1000 g cukru

Cytryny pokroić wzdłuż na 4 części. Wyjąć pestki, następnie pokroić na wąskie paski.
Wrzucić do garnka, dodać cukier (zaczynając od 600 g i dosypywać do smaku) i gotować ok. 50-60 minut.
Gorącym dżemem wypełniać słoiki.

Smacznego!

23 komentarze
Poprzedni
rp_spain_6773.jpg
Następny
rp_1_7933.jpg