Nie tylko dla świnek morskich



Ostatnio mam remont w domu, więc dom stoi na głowie, ja mam podwyższony poziom adrenaliny i wszystko, na co mogę sobie pozwolić w kuchni, to naprawdę szybkie dania, które wymagają minimum naczyń i czasu, jaki spędzam stojąc jedną nogą na folii, drugą na kartonie. Na szczęście jeszcze nie jem na gazecie i z utęsknieniem wypatruję szczęśliwego zakończenia bałaganu.

Cykoria to warzywo, które odkryłam dosyć późno. Właściwie kojarzyło mi się jedynie z przysmakiem dla świnek morskich, które zajadały się nią jak ambrozją. Wiedziały, co robią.
Dziś jestem fanką duszonej i pieczonej cykorii, którą bardzo lubię doprawiać świeżymi ziołami i octem balsamicznym.

Tarta z cykorią

4-5 cykorii
2 łyżki masła
1 ząbek czosnku, obrany i pokrojony w cienkie plasterki
1-2 łyżki octu balsamicznego
200 g ciasta francuskiego
świeże zioła: np. tymianek
sól i świeżo mielony pieprz (tu najchętniej używam różowego, bo pięknie wygląda z cykorią)

Cykorię przekroić na pół, oderwać zewnętrzne listki.
Na patelni rozpuścić masło, dodać czosnek, ułożyć cykorię i dusić z obu stron przez ok. 10-15 minut. Cykoria powinna delikatnie zmięknąć.
Dodać tymianek, posolić, popieprzyć, polać octem balsamicznym.
Tortownicę o średnicy 26-28 cm (lub jeśli mamy patelnię z metalową rączką, możemy dusić i piec tartę na niej, bez konieczności korzystania z tortownicy. Jak w klasycznej tarte tatin) wyłożyć folią aluminiową. Na dnie ułożyć cykorię (przekrojoną stroną do dna formy) wraz s sosem, który powstał podczas duszenia. Na wierzchu ułożyć ciasto francuskie podwijając jego brzegi pod cykorię. Ciasto ponakłuwać widelcem.
Piekarnik nagrzać do 200 st C. Wstawić tartę i piec ją 20-30 minut – ciasto powinno się wyraźnie zrumienić.
Po upieczeniu odstawić na 5 minut, następnie przełożyć na talerz – talerz układamy na tortownicy i jednym ruchem przekładamy na niego tartę.

Smacznego!

25 komentarzy
Poprzedni
rp_pears_1097.jpg
Następny
rp_tarta_1463.jpg