Już jest!


Z dużym zainteresowaniem przeczytałam o Waszych ulubionych ciastach 🙂 Sernik czy szarlotka, sękacz czy murzynek. Zastanawiam się nad tym, że choć do naszego repertuaru weszło wiele nowych ciast (np. bananowe, brownie), to wciąż pozostajemy tradycjonalistami i z sentymentem wspominamy to, które piekła Mama…
I ciasta, które lubimy, niewiele mają wspólnego z tymi, które można znaleźć w cukierniach. Kiedy byłam mała, zajadałam się Sokołami – trójkątnymi bezami przełożonymi kremem i powidłami. Wydawało mi się, że nie ma nic lepszego. Później szalałam za ciastkiem ponczowym z odrobiną bitej śmietany na środku. W podstawówce nie liczyło się nic oprócz babeczek migdałowych i rurek z kremem, ale tylko stąd.
Obserwuję, jak zmieniają się smaki – dziś trudno byłoby mi pochłonąć takiego Sokoła, o ponczowym nie wspominając.
Ale rzeczywiście te domowe ciasta, których próbowałam w dzieciństwie, gdzieś tam zapisały się na stałe w kulinarnym pamiętniku. Próbuję nowości, zachwycam się cukierniczymi kreacjami współczesnych cukierników, ale zawsze wracam do tego, co najprostsze.
I takie drożdżowe z owocami i kruszonką przeniesie mnie w czasy wakacji i siedzenia na krawężniku obok przyjaciółki M. Między nami talerzyk z wielkimi kawałami ciasta i szklanki mleka (szklanki obowiązkowo w metalowych koszyczkach).
Tamte ciasta, pieczone w dużych prostokątnych blachach czasem się przypalały, ale kto by się tym przejmował!

Przez cały rok niecierpliwie czekam na rabarbar. Kiedy się pojawia, najchętniej jadłabym go codziennie. Pod różnymi postaciami.
Ciasto z rabarbarem i kruszonką orzechową upiekłam według tego przepisu z następującymi modyfikacjami:

– użyłam 20 g świeżych drożdży
– zamiast masła użyłam 1/4 szklanki oleju roślinnego
– kruszonkę zrobiłam z przepisu na spód do tego sernika
– przełożyłam je do tortownicy o średnicy 28 cm – ciasto sporo rośnie
– użyłam 300 g rabarbaru, który obrałam, pokroiłam i obtoczyłam w cukrze
– ciasto piekłam ok. godziny, po 40 minutach przykrywając wierzch folią aluminiową (przed wyłączeniem piekarnika, koniecznie trzeba sprawdzić drewnianym patyczkiem stopień upieczenia ciasta – jeśli patyczek wbity w środek ciasta pozostaje suchy – wypiek jest gotowy).

To ciasto, mimo że dosyć dobrze się przechowuje, najlepiej zjeść pierwszego dnia. Wtedy jest najsmaczniejsze.

Smacznego!

22 komentarze
Poprzedni
rp_brioszka-zurawina.jpg
Następny
rp_IMG_0244.jpg