Sole Meunière

O czwartej rano budzą mnie pocałunki mojej córki, która stwierdza, że już się wyspała i nudzi jej się w łóżku.
Po ciemku idzie do swojego pokoju i zanim wstanę, przygotuje dla mnie stos rysunków.
W święta ładujemy akumulatory, wystawiamy twarze do pierwszych promieni słońca. Potem lubię poświąteczny czas pustki w sklepach, jakby były wakacje, a połowa miasta wyjechała na urlop.
Moja lodówka nie pęka dziś od nadmiaru wielkanocnych potraw i z przyjemnością robię coś nowego i codziennego.
Ostatnio dużo czytam o kuchni francuskiej. Podobają mi się jej podstawy – to pasuje do tego, a to zawsze je się z tamtym. Chciałabym tak jeść codziennie.
Gdybyśmy opanowali podstawy, gotowanie wykwintnych dań stałoby się łatwe. Wracam myślami do potraw, które lubiłam robić, kiedy wyprowadziłam się z rodzinnego domu. Chyba najczęściej jadłam makaron z sosem pomidorowym. Niewyobrażalne ilości makaronu. Albo nic. Dunkin Donuts 😉
Zastanawiam się, co Wy jedliście jako dopiero co dorośli ludzie?

Miłego tygodnia!

Dziś klasyka kuchni francuskiej. Prosta i smaczna sola Meunière. Delikatnie panierowana w mleku i mące, następnie usmażona na maśle. Podana z masłem, natką i cytryną.

Sole Meunière

/dla 2 osób/

2 średnie filety z soli
sól i pieprz do smaku
ok. 80 ml mleka
ok. 50 g mąki pszennej
ok. 80 g masła
1 łyżka natki pietruszki, posiekana
do podania: cytryna

Filety myjemy i wycieramy ręcznikiem papierowym. Solimy i pieprzymy, odstawiamy na 5 minut, następnie maczamy w mleku, później mące.
Na patelni rozgrzewamy 2/3 podanej ilości masła i smażymy filety na średnim ogniu (należy uważać, by masło się nie paliło) – w zależności od wielkości, będą się smażyły 10-15 minut (po upływie połowy tego czasu, należy delikatnie przy pomocy szerokiej łopatki rybę przewrócić na drugą stronę).
Zdejmujemy rybę na talerz, posypujemy natką, w garnuszku rozpuszczamy pozostałe masło, a kiedy będzie złocisto-orzechowe polewamy nim rybę na talerzu.
Podajemy z połówkami cytryny.

Smacznego!

30 komentarzy
Poprzedni
rp_IMG_8220.jpg
Następny
rp_nalesniki.jpg