Paczuszki ze szpinakiem

Jakiś czas temu zrezygnowałam z uporczywego poszukiwania przepisów na to, co mam w lodówce.
Kiedyś byłam niemal niewolnikiem nowych receptur, uczyłam się, co do czego pasuje. Ale można powiedzieć, że wyszło mi to na dobre. W pewnym momencie człowiek może poczuć się pewniej i pójść na żywioł.
Chciałabym, żeby w szkołach dzieci uczyły się gotować. Prostych rzeczy, podstaw. Komponowania smaków i poznawania przypraw. W czasach mojej szkoły, na ZPT piekłam ciasta i robiłam sałatki. Może było to na swój sposób toporne, ale coś z tego zostało. Świetnie się przy tym bawiłam.
Dziś ze zgrozą czytam o tym, że w polskich szkołach gastronomicznych nie ma podstawowego wyposażenia, a sosy robi się z torebki. Szkoda. Trudno liczyć też na to, że zapracowane mamy będą swoim dzieciom przekazywać tajniki gotowania. Nie każdemu starczy czasu, nie każdemu będzie się chciało.
I zastanawiam się zawsze, od czego zacząć? Pewnie od siebie. Od namawiania dzieciaków do pieczenia ciasteczek czy robienia łatwego sosu do makaronu. Od pokazania im, że w gotowaniu jest przyjemność nie mniejsza niż jedzenie tego, co się samemu przyrządziło. Kiedy mam w domu koleżanki mojej córki, zazwyczaj coś razem pichcimy. I kiedy widzę, jak łatwo je do tego zachęcić i ile sprawia im to radości, wiem, że warto podtrzymać ten zapał.

Dziś upiekłam coś bardzo łatwego. Chciałam wykorzystać do tego ciasto francuskie, ale okazało się, że się skończyło. Użyłam więc kilka płatów ciasta filo – jedno i drugie sprawdzi się równie dobrze. Takie paczuszki na pewno posmakują tym, którzy lubią spanakopitę.
Przepis jest trochę ‚na oko’, bo prawda jest taka, że bez względu na to, ile sera dodamy do szpinaku, i tak będzie dobre.
Czysty spontan, ale efekt naprawdę niezły.

Paczuszki ze szpinakiem
/ok. 8 sztuk/

1 duża cebula
4 łyżki oliwy lub oleju roślinnego
2 ząbki czosnku
ok. 250 g ciasta francuskiego (ciasto jest zwykle pakowane po 250-300 g, możemy zużyć całość)
400 g liści szpinaku
3-4 łyżki śmietany lub kremowego sera (np. ricotty, fety, ja uwielbiam kozie miękkie sery)
kilka gałązek świeżego tymianku – listki odrywamy od twardych gałązek (lub używamy ok. 1 płaskiej łyżeczki suszonego tymianku)
5-6 listków świeżej bazylii, pokrojonych
sól, pieprz, gałka muszkatołowa (opcjonalnie) do smaku
do posmarowania: jajko, rozbełtane
do posypania: sezam (opcjonalnie)

Cebulę obrać, pokroić i zeszklić na gorącej oliwie. Dodać czosnek pokrojony w plasterki i tymianek. Chwilę podsmażyć.
Szpinak umyć, oderwać twarde łodyżki, listki pokroić i dodać do cebuli. Smażyć krótko, aż szpinak zmięknie. Doprawić solą, pieprzem i ew. gałką muszkatołową. Dodać ser/śmietanę i bazylię.

Piekarnik nagrzać do 210 st C.
Ciasto rozwinąć i pokroić na kwadraty. Nakładać nadzienie. Kwadraty można złożyć po przekątnej na pół (utworzy się wtedy trójkąt) i zlepić brzegi lub zwinąć je tak, jak zawijamy prezent w papier 😉
Tak przygotowane paczuszki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, nakłuwamy lekko wierzch widelcem i smarujemy jajkiem (jeśli korzystamy z ciasta filo, nie musimy go nakłuwać).
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 15-20 minut, do czasu zrumienienia.

Smacznego!

Uwaga: na zdjęciach są paczuszki zrobione z ciasta filo – wykorzystałam tu trzy duże arkusze, każdy z nich układałam na płaskiej powierzchni, smarowałam masłem, układałam na tym kolejny i kiedy 3 arkusze leżały jeden na drugim, pocięłam je na kwadraty i układając nadzienie, zwinęłam paczuszki. Na końcu posmarowałam je masłem i jajkiem. Piekłam dokładnie tyle, co w przepisie.

25 komentarzy
Poprzedni
rp_apples.jpg
Następny
rp_kotlety-cukinia.jpg