Bułeczki z serem


Jestem zmęczona tym smutkiem, który wyziera z każdego kąta. Trzymam się z dala od komputera, telewizora i radia. Dziś rano przypomniałam sobie, że jest wiosna, że za chwilę przegapię kwitnące drzewa owocowe.
Kiedy traciłam kogoś bliskiego, jak powietrza potrzebowałam normalności, tego, by ktoś wziął mnie za rękę, opowiedział o nowym filmie.
Była taka śmierć, kiedy wyszłam z kościoła, poszłam do sklepu i kupiłam pół chleba. Usiadłam z nim na brzegu rzeki i skubiąc chleb wracałam myślami do szczęśliwych chwil. Powiew wiosennego wiatru omiatał mi twarz. W przyrodzie i tamtej chwili zobaczyłam nadzieję na radość, która przedziera się jak promień słońca wpadający pod drzwiami pokoju.
Pokaż mi światło. Nie chcę być wciąż kierowana ciemną drogą, której rytm wyznaczają jakieś daty i nakazy.
Odnoszę wrażenie, że media narzucają nam jedyny słuszny format przeżywania żałoby. Czy ta piosenka nie jest oby za wesoła? Czy mogę poczytać o czymś przyjemnym?
Dziś nic nie wypada.
Wypada martwić się w jedyny słuszny sposób.
Ale żeby przeżyć ten ból trzeba zobaczyć światełko w tunelu.

* * *
Przepis na bułeczki z serem pojawi się niedługo w Pracowni Wypieków.

34 komentarze
Poprzedni
rp_tulips.jpg
Następny
rp_apples.jpg