Pochwała prostoty: Ciasteczka Franklina.


Każdy, kto ma dzieci, zapewne zna żółwia Franklina. Podobno jego postać dzieli rodziców na tych, u których wzbudza sympatię i tych, którzy patrząc na niego, czują jedynie irytację.
Franklin ma mnóstwo kłopotów, ale z każdego wychodzi cało, z nowym morałem.
Morałów w tej bajce jest pod dostatkiem, podobnie jak ciasteczek z muszkami, urodzinowych tortów i innych smakołyków.
W jednej z książek, Franklin, wraz ze swoim przyjacielem, Misiem, pieką ciasteczka, które są tak dobre, że nie wystarcza ich dla siostry żółwika. A ponieważ trzeba się dzielić, przyjaciele robią ciastka jeszcze raz. I… jeszcze raz.
W moim domu robi się wszystkie smakołyki, które pojawiają się w bajkach dla dzieci i w książeczkach. Pod wpływem jednej z nich, musieliśmy wyciągnąć z czeluści spiżarni sokowirówkę, bo moja córka zapragnęła soków, które pili bohaterowie.
Kiedy więc w sklepie usłyszałam Mamo, czekoladowe chrupki na ciasteczka Franklina, wiedziałam, co mnie czeka.
Lubię przepisy z książeczek dla dzieci. Ich wykonanie zajmuje mało czasu i wymaga niewielu naczyń. Podobnie było tym razem. Przygotowanie wszystkiego zajmuje nie więcej niż 15 minut, tyle, co pieczenie. Satysfakcja gwarantowana 🙂


Ciasteczka Franklina*

1 filiżanka cukru (proponuję użyć 3/4, przyp. L)
1/2 filiżanki miękkiego masła
2 jajka
2 filiżanki mąki
1 filiżanka czekoladowych czipsów (kupiłam je w Kuchniach Świata, można zastąpić drobno pokrojoną czekoladą mleczną)

Nastaw piekarnik na 180 st C.
Masło ubij z jajkami i cukrem.
Następnie dodaj mąkę i czekoladowe chipsy, dokładnie wymieszaj.
Na blasze wyłożonej papierem należy układać ciasteczka (w książce każą zrobić to łyżką, nasza masa była dosyć zbita, więc lepiłyśmy kulki, rozpłaszczając je na blasze).
Piec 15 minut.

Smacznego!



*Na podst. książki „Franklin i ciasteczka” P. Bourgeois, B. Clark, wyd. Debit 2004, tłum. Patrycja Zarawska

47 komentarzy
Poprzedni
rp_tartaIMG_2862.jpg
Następny
rp_seabassIMG_2942.jpg