Klasyka: Tarte aux pommes

Chętnie eksperymentuję z różnymi wypiekami. Właściwie teraz mam już tak, że wystarczy, że rzucę okiem na przepis i wiem, czego mogę się spodziewać. Wypróbowałam już tyle różnych kombinacji, a najchętniej wracam do klasyki. Do ciast, które od dawna robi się tak, a nie inaczej, a ich smak i wygląd – nieco ponadczasowy i oczywisty, nie rozczarowuje.
Dla mnie mistrzami sztuki cukierniczej są Francuzi. To właśnie we Francji zakochałam się w pięknych i smacznych ciastach, musach, słodyczach. W ich niezwykle dopracowanych połączeniach kwaśnego i słodkiego, słodkiego i słonego.
To, co we francuskich wypiekach najwspanialsze to fakt, że można je robić lepiej i lepiej. Każde następne ciasto według tego samego przepisu jest lepsze od poprzedniego.
Podoba mi się to, że wszystko jest obliczone, określone, niczego nie robi się na oko. Może się wydawać inaczej, ale to mylne wyobrażenie.

Chciałabym kiedyś mieć altanę z kuchnią w pięknym ogrodzie. Latem, tuż po śniadaniu, przynosiłabym z sadu świeże owoce, listki mięty. Z masła, mąki i cukru zagniatałabym kruche spody aromatyzowane wanilią, wypełniałabym formy śmietankowym kremem, karmelem, owocami. Mieszałabym różowe i żółte galaretki, morelowe dżemy.
Na środku kuchni ustawiłabym duży drewniany stół, na którym całymi dniami przygotowywałabym kolorowe tarty. Tylko klasyka.
To moje marzenie.
Jeśli się nie spełni, to przynajmniej się przyśni.

Jedna z najlepszych tart, jakie upiekłam. Połączenie musu jabłkowego, plasterków jabłek i delikatnie kruchego spodu jest tym, co wprawia mnie w dobry nastrój. Polecam gorąco!

Tarte aux pommes
/na podst. The fundamental techniques of Classic Pastry Arts, The French Culinary Institute/

Ciasto:
150 g masła
90 g drobnego cukru
szczypta soli
2 duże żółtka
250 g mąki pszennej
1 łyżka wody

Połączyć wszystkie składniki – można ręcznie lub mikserem. Należy jednak pamiętać, by ciasta nie zagniatać zbyt długo.
Jeśli jest zbyt suche, można dodać jeszcze jedną łyżkę wody.
Ciastem wylepić okrągłą formę do tarty o średnicy 25 cm. Wstawić do lodówki.

W tym czasie przygotować nadzienie:

400 g jabłek do szarlotki np. szarej renety (lub dowolnych)
sok z 1/2 cytryny
75 g cukru
1 laska wanilii, przecięta wzdłuż

Jabłka obrać i pokroić w małą kostkę (o szer. ok. 5 mm)
Wrzucić do garnka, wsypać cukier, z laski wanilii wyjąć nasionka i dodać do jabłek. Wlać 4 łyżki wody i dusić na małym ogniu ok. 15 minut.

Piekarnik nagrzać do 175 st C.
Ugotowane jabłka włożyć do formy z ciastem. Następnie na wierzchu ułożyć w okrąg, zaczynając od brzegu formy, cienko pokrojone plastry jabłka (2-3 jabłka), posypać łyżką cukru i wstawić do piekarnika na 50-60 minut.

Można ciasto psmarować gorącym, przetartym dżemem morelowym.

Smacznego!



27 komentarzy
Poprzedni
rp_gryczany_MG_4404.jpg
Następny
rp_książka_MG_4510.jpg