Pochwała prostoty: Biszkopt.


Towarzysze dzieciństwa:
Kanapka z żółtym serem startym na tarce.
Dżem truskawkowy.
Jabłko przed snem.
Szklanka mleka z miodem.
Cebulowy syrop na kaszel.
Biszkopt.

Biszkopt

5 jajek
120 g mąki
150 g cukru

Tortownica o średnicy 20-22 cm

Jajka ucieramy z cukrem na kogel mogel, do białości. Zajmuje to zwykle 10-15 minut. Masa powinna się wyraźnie powiększyć.
Mąkę przesiać przez sitko i wmieszać w ciasto.
Tortownicę wysmarować masłem, wysypać bułką tartą. Wlać ciasto. Surowe ciasto powinno wypełnić formę mniej więcej do połowy.
Piekarnik nagrzać do 170 st C.
Wstawić biszkopt i piec ok. 45-50 minut. Podczas pieczenia nie wolno otwierać piekarnika, bo biszkopt opadnie.
Drewniany patyczek należy wbić w ciasto – jeśli jest suchy, to znak, że ciasto jest upieczone.

Smacznego!

P.S. Zapamiętałam jedną zasadę: ubijać jajka maksymalnie długo, do białości, do pokazania się na powierzchni pęcherzyków powietrza. To ważne. Podobnie jak to, by podczas pieczenia nie otwierać piekarnika. Można co najwyżej podglądać ciasto przez szybkę, patrzeć, jak rośnie.
I jeszcze mąka – musi być przesiana, nie może być w niej grudek.
Czasem jest tak, że to, co proste, trudno zrobić dobrze, dlatego warto pamiętać o tych zasadach.
Ja jem go w wersji najprostszej, prosto z piekarnika, pokrojony na kawałki, popijając ciepłym kakao. Albo z dżemem truskawkowym. Używam go też jako bazy do szybkich tortów.
Zapach ciepłego biszkopta jest nie do podrobienia.

34 komentarze
Poprzedni
rp_pomidorowa-2_MG_7224.jpg
Następny
rp_konkurs_MG_7739.jpg