Odwiedził mnie Rademenes


…pomiauczał na klatce schodowej, wpadł do mieszkania, schował się pod łóżkiem, a kiedy spod niego wychodził, zjadł ciasteczko orzechowe.
I poszedł sobie.

Ciasteczka do szkolnego pudełka z drugim śniadaniem. I do maczania w kubku z ciepłym mlekiem.
Do metalowej puszki. Albo szklanego słoja. Kruche, delikatne i mało słodkie. W szczelnie zamkniętym pudełku można je przechowywać do dwóch tygodni.

Ciasteczka orzechowe
ok. 30 sztuk

100 g masła
100 g brązowego cukru
160 g masła orzechowego, lekko solonego (najlepiej z kawałkami orzeszków)
1 łyżeczka esencji waniliowej lub 1/2 op. cukru waniliowego (używam z prawdziwą wanilią)
1 jajko
150 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody
dowolne orzeszki – użyłam niesolonych pistacji

Masło utrzeć z cukrem do białości. Ucierając dodać masło orzechowe, następnie jajko i wanilię.
Mąkę wymieszać sodą, dodać do masy, wymieszać.
Przykryć miskę folią spożywczą i schłodzić masę w lodówce przez godzinę (można też wstawić do lodówki na całą noc).

Piekarnik nagrzać do 175 st C.
Dwie blachy wyłożyć papierem do pieczenia lub matą silikonową. Łyżeczką formować porcje, układać je na blasze zostawiając 4-5 cm odstępy między ciasteczkami.
W każde ciastko włożyć pistację (lub dowolne orzechy, mogą to być np. fistaszki).
Ja swoje ciasteczka posypałam jeszcze kilkoma płatkami soli morskiej.

Wstawić do piekarnika i piec 12-15 minut.
Ostudzić na kuchennej kratce.

Smacznego!

27 komentarzy
Poprzedni
rp_ksia¦Ęz¦çka1.jpg
Następny
rp_jabłka_MG_8705-s.jpg