Martwa natura z curry


Chciałabym móc myśleć dziś pozytywnie.
Dostrzec za oknem nastrój, upatrywać w pogodzie głębszych doznań.
Zatopić twarz w białych chryzantemach i dumać nad przemijaniem.
Ale głowa mnie boli, bo ciśnienie skacze.
Przez okno samochodu widzę dwa kulawe psy, biegną jeden za drugim. Czarny i czarny.
Jesiennej chandry czasem nic nie przegoni. Trzeba ją przespać, przeczekać, przetrwać.
To curry to mój pomysł na takie dni. Jest bardzo łatwe, aromatyczne, pożywne. I kto mówił, że kuchnia indyjska jest skomplikowana i wymaga wielu przypraw?

Curry z łososiem, w sosie pomidorowym

Porcja dla ok. 3 osób

700 g fileta łososia
2 łyżki oliwy
1 średniej wielkości cebula, obrana i drobno posiekana
1 łyżeczka curry w proszku
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka nasion kminu indyjskiego
1 łyżeczka kminu w proszku
1 puszka (400 g) pomidorów – pokrojonych
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
1/2 szklanki wody

Do podania: ugotowany ryż, roszponka, ćwiartki limonki lub cytryny

Oliwę rozgrzać w garnku. Dodać cebulę. Podsmażyc na małym ogniu ok. 3-4 minut. Dodać curry, kurkumę, oba rodzaje kminu. Smażyć na średnim ogniu 2 minuty. Dodać pomidory, sól, cukier i 1/2 szklanki wody. Po ok. 5 minutach dodać łososia obranego ze skóry i pokrojonego na 2-3 cm kęsy. Gotować 3 minuty. Zdjąć z ognia i potrzymać w garnku kolejne 3-4 minuty (bez gotowania).
Podawać z ryżem, roszponką. Z czym, kto lubi.
Ja jem je czasem z odrobiną gęstego jogurtu i chlebkami pitta.

Smacznego!

14 komentarzy
Poprzedni
rp_Kobieta-na-krancu-swiata.jpg
Następny
rp_sernik-cze_MG_6633.jpg