Na drzwiach lodówki


Mogę Was o coś zapytać?
O co?
O drzwi Waszych lodówek. Czy są zabudowane, schowane, gładkie.
A może jest na nich tylko plan lekcji, lista zakupów, pocztówka, magnes. Może jest milion wycinków z gazet. A może nic.
Może ktoś napisał „kocham”, a może „proszę kup”, albo: „Obiad w lodówce, wrócę później. Mama.”
Kiedy ktoś zaprasza mnie do swojej kuchni, pytam, czy mogę zobaczyć te drzwi. Za każdym razem inne, będące jakimś elementem osobowości danego domu.
Na moich drzwiach dziś panuje względny porządek. Miałam w zwyczaju przyczepiać do nich inspiracje, pomysły, strony z gazet, instrukcje obsługi, zdjęcia, pocztówki.
Czasem patrzę na zdjęcie stołu, przy którym jedliśmy kiedyś obiad. Albo zdjęcie kwiatów, na które właśnie mija sezon.
Pocztówki od bliższych i dalszych znajomych, listy książek.
A później można wszystko wyrzucić (i zacząć przyczepiać od nowa. Na pożegnanie lata i powitanie jesieni).

37 komentarzy
Poprzedni
rp_tiramisu_4185.jpg
Następny
rp_ciabattaIMG_4320.jpg