Espresso choc shot

Jeśli ktoś mówi mi, że nie lubi ciemnej czekolady, odpowiadam, że być może nie jadł naprawdę dobrej. Bo smakiem przemysłowo produkowanej czekolady trudno się zachwycać. Z czekoladą jest jak z winem czy oliwą. Najlepsze są te produkowane na małą skalę, z lokalnie uprawianych składników.
Znam wielu miłośników „tylko mlecznej” czekolady, którzy powoli zamienili się w wielbicieli „wyłącznie gorzkiej”.
Bo z gorzką czekoladą jest jak z ostrygami. Albo kawiorem.
Jedni je kochają, inni ich nie znoszą. Ale każdy, kto spróbował, nie pozostaje wobec nich obojętny.
Kiedy kakao zagościło na europejskich stołach, było tak drogie, że mogła sobie pozwolić na nie tylko arystokracja. Ówczesna wersja to mieszanka ziaren kakao, cukru, przypraw takich jak cynamon czy anyż, ale również pieprz.
Dziś czekoladę robi się z ziarna kakaowego i cukru. Jednak kryterium podawania zawartości kakao nie świadczy o jej jakości. Degustatorzy czekolady korzystają z terminologii, która przypomina tę stosowaną wśród sommelierów: wyszukują w smaku czekolady charakterystycznych nut, aromatów owoców czy zapachu kwiatów.
W dzisiejszych czasach masowej produkcji, gdzie używa się sztucznych barwników i ulepszaczy, cenię małe firmy, które oferują produkty wysokiej jakości, wytwarzane przy pomocy starych metod.
Willie’s Chocolate Factory produkuje swoją czekoladę i kakao w wybudowanej przez Williego fabryce w Anglii, w Devon stosując urządzenia wykorzystywane w produkcji 100 lat temu. Kakao, które sprzedaje, jest w twardych blokach, które ściera się na tarce. Jest intensywne i cierpkie w smaku i nadaje się nie tylko do deserów, ale również do dań wytrawnych. Autor proponuje wykorzystanie go w takich potrawach jak zupy, sałatki czy potrawy z ryb czy mięsa, przy czym radzi korzystać z kakao jak z przypraw takich jak sól czy pieprz – ma być dodatkiem nadającym daniom charakteru, a nie zdominować je swoim smakiem.
W sklepie internetowym kupiłam kilka dostępnych rodzajów i smakują mi wszystkie. Postanowiłam wykorzystać tę czekoladę w sposób, jaki proponuje Willie.
Zaczęłam testowanie przepisów od jednego z klasycznych i najprostszych – gorącej czekolady. Kiedyś podawałam już przepis na moją ulubioną wersję. Ta różni się od tamtej między innymi dodaniem świeżo zaparzonej kawy espresso.
Zmodyfikowałam przepis autora, który proponuje przygotowanie bardzo gęstego napoju. Tę wersję zostawię sobie na zimowe wieczory.

Espresso choc shot

25 g kakao (użyłam 100% Venezuelan Black, ale można zastąpić gorzką czekoladą, np. 70 czy 85% Lindt’em)
100 ml wody (użyłam 400 ml mleka)
1 filiżanka gorącego espresso
do smaku: cukier lub miód
przyprawy: np. cynamon

Mleko zagotować w garnuszku. Zdjąć z ognia. Zetrzeć do niego czekoladę, doprawić cukrem i przyprawami. Wlać kawę.
Można podawać z pianką z mleka lub bitą śmietaną. Ja ubiłam część mleka i dodałam je do filiżanek posypując tartym kakao.
Smacznego!

Tutaj można poczytać więcej na temat Williego, jego fabryki i sklepu internetowego.

30 komentarzy
Poprzedni
rp_willie.jpg
Następny
rp_babka-IMG_1096.jpg