Książka na lato i ciasto kokosowo-porzeczkowe.



Lubię namioty z tanią książką.
Zawsze kojarzą mi się z wakacjami gdzieś w Polsce. Pomiędzy toną lektur zupełnie mi niepotrzebnych, czasem znajduję takie, od których nie sposób się oderwać.
Zawsze z uwagą czytam prawdziwe historie o ludziach, którzy w obliczu tragedii, mieli tyle szczęścia i determinacji, by przeżyć. W ekstremalnych sytuacjach, kiedy liczy się każdy dzień, kropla wody, nadzieja, problemy, które dawniej miały wielkie znaczenie, okazują się być banalne.
Książka „Tragedia na morzu” Tami Ashcraft*, opowiada o wyprawie, w którą w latach osiemdziesiątych wyruszyła dwójka młodych ludzi. Rozkochani w żeglarstwie, z bagażem wielu przepłyniętych mil, najmowali się oni do transportowania jachtów. Podczas jednej z takich podróży, zamierzali przepłynąć luksusową łodzią z Tahiti do Kalifornii.
Zaopatrzeni w prowiant, planowali w 30 dni dobić do celu.
Podczas dwudziestego dnia żeglugi, jacht, którym płynęli, napotyka huragan o niespotykanej sile, z falami dochodzącymi do wysokości piętnastu metrów.
Walcząc z żywiołem, Tami i Richard na zmianę pełnili wachty na pokładzie. I kiedy kobieta schodzi do kajuty, słyszy przeraźliwy krzyk Richarda i chwilę później traci przytomność.
Kiedy ją odzyska dwadzieścia siedem godzin później, okaże się, że świat wygląda zupełnie inaczej, a jej przyjdzie zmierzyć się z potęgą oceanu, własnych ograniczeń i nadziei.
Tym, którzy zechcą sięgnąć po „Tragedię na morzu”, nie będę psuć przyjemności i nie zdradzę fabuły (radzę też nie patrzeć na obwolutę książki, gdzie wydawca od razu kładzie kawę na ławę).
Polecam tę książkę. Jest dobrze napisana i przetłumaczona. Dzięki takim lekturom można sobie przypomnieć o tym, jak cenne jest to, co mamy – życie, miłość i wolność.

* * *

Tym wszystkim, którzy czekają na moje kolejne dania, polecam ciasto kokosowe. Właściwie powinno być upieczone z czarnymi porzeczkami, jednak dziś, większość sprzedawców, u których zwykle kupuję na bazarze, pozamykała swoje budki i udała się na wakacje.
Musiałam więc zadowolić się czerwonymi jagodami, ale myślę, że ciasto nie straciło wiele. Na miękkim spodzie pokrytym owocami i dżemem, który swoim słodkim smakiem wspaniale współgra z kwaskowatością porzeczek, jest chrupiąca kokosowa warstwa.
Ciasto nie przysparza kłopotów w przygotowaniu i jest miłą propozycją na koniec lata.
Polecam 🙂


Kokosowe ciasto z porzeczkami
na podst. Bill’s Food, Bill Granger

Spód:
125 g masła
60 g drobnego cukru
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
185 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
60 ml mleka

Masa:
175 g dżemu porzeczkowego
250 g porzeczek

Wierzch:
100 g masła
5 łyżek drobnego cukru
2 jajka
225 g wiórków kokosowych
60 g mąki

Piekarnik nagrzać do temp. 180 st C.
Formę o wymiarach 20×30 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia.
Spód:
Masło rozetrzeć z cukrem, następnie dodać pozostałe składniki i wyrobić ciasto (najlepiej mikserem lub w malakserze).
Przełożyć je do formy.
Wierzch ciasta posmarować dżemem, następnie wysypać porzeczki.
Składniki wierzchu zmiksować. Przełożyć na porzeczki.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30-45 minut. Wierzch powinien być złocisty.
Ciasto ostudzić w formie i pokroić na kwadraty.
Smacznego!

Oficjalna strona Tami Ashcraft

*Tragedia na morzu
Tami Ascraft,
tłum. Piotr Budkiewicz
wyd. Muza 1998, 2003

21 komentarzy
Poprzedni
rp_koza.091308_1078.jpg
Następny
rp_kukurydzianaIMG_8844.jpg