1.2.3. Ciasto w walizce.


Spakowałam walizkę.
Przygotowana na zimne noce z temperaturą poniżej dziesięciu stopni, nie zapomniałam tym razem o ciepłym swetrze i butach, które nie są klapkami. Pamiętałam też o książkach, bez których nigdy się nie ruszam.
Bez nich, w podróży, czuję się samotna i czegoś mi brak.
Wówczas nie mogę się doczekać miasteczek i ich księgarni w starym stylu, gdzie trzeba poprosić o książkę, by móc ją obejrzeć.
Lubię czytać o typografii. O porządkowaniu myśli. O harmonii w przyrodzie. Lubię popularne powieści, których wartość liczy się tak, jak nuda, która jest elementem życia na skróty.
Obiecuję sobie powtórzyć włoskie czasowniki nieregularne. Ale na siódmej stronie spać mi się chce i zaczynam ziewać.

Dziś na niebie jest Księżyc w niepełni.
Na maskach samochodów nocujących na mojej ulicy, wylegują się małe kotki. Jeden, dwa, trzy… pięć albo sześć. Dla nich noc jest porą na początek zabawy. Zazdrościłam kiedyś kotom tego, że bezkarnie łażą po ciemku wdychając zapachy kwiatów budzonych zmierzchem. Że idą spać, kiedy inni się budzą.

Upiekłam chleb. I ciasto, które pakuję do walizki. Obok książek, notesów, długopisów i pluszowych maskotek: Misi i Basi, które jeszcze trzy godziny temu tarzały się w sianie wysypanym na środku dziecięcego pokoju, na potrzeby zabawy.

Ciasto ze śliwkami
ekspresowe, zwyczajne, domowe

100 g miękkiego masła
100 g cukru
2 jajka
230 g mąki
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 400 g śliwek
do posypania śliwek: 1 łyżka cukru wymieszana z 1 łyżeczką cynamonu

Śliwki wypestkować, pokroić na ćwiartki.
Piekarnik nagrzać do 190 st C.
Formę okrągłą o średnicy 23 cm wysmarować masłem, wysypać tartą bułką.
Masło utrzeć z cukrem. Ubijając dodawać jajka, na końcu mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia.
Wlać do przygotowanej formy. Na wierzchu ułożyć śliwki, posypać cukrem cynamonowym.
Wstawić do piekarnika i piec ok. 45 minut.

Smacznego!

24 komentarze
Poprzedni
rp_700.IMG_7234.jpg
Następny
rp_wakacje-3.jpg