Z dedykacją dla słuchaczy Lata z Radiem ;-)


Czy jest na sali ktoś, kto lubi Lato z Radiem?
Mój Towarzysz Podróży czasem żartuje, że jestem najprawdopodobniej najmłodszą (a przecież już nie tak młodą ;D) słuchaczką tego programu.
Lato z Radiem wybrzmiewało na Mazurach, kiedy obserwowałam wędkarzy wracających z porannego połowu. I kiedy zaczynały się wakacje. I kończyło się, kiedy się kończyły.
Mam chyba jakąś słabość do tych wszystkich konkursów, gdzie można wygrać kuchenkę mikrofalową i zagłosować na Miss Lata z Radiem, która „ma oczy zielone i lubi podróże”.
A jak posłucham tego rano, to nucę „Przeżyłam z tobą tyyyyyle lat, choć w oczy wiał mi nieeeraaz wiatr” mając w pamięci koszmarny podkład syntezatora. Ale syntezatory w tamtych czasach rozbrzmiewały we wszystkich piosenkach na lato. I taka piosenka otwiera kolejne szufladki ze wspomnieniami, w których są inne piosenki.
To Radio, w którym wszyscy mówią miłym głosem, słuchacze wygrywają kubki i koszulki z autografem dzisiejszego gościa, dzielą się przepisami na pyszne małosolne i wysyłają sms-y z prośbą o piosenkę. (A tak nawiasem mówiąc tym razem Przeżyłam z tobą tyyyyyle lat „zadedykowała Stanisława dla kochanego męża Tadeusza”).
Dla radia, w którym albo jest muzyka na jedno kopyto albo wszystkowiedzący-zawsze dyżurni-wszędzie-ci-sami dziennikarze przekrzykujący jeden drugiego na tematy polityczno-gospodarcze, z naciskiem na te pierwsze, Lato z Radiem to jak wyspa – nieco odjechana, a na pewno zupełnie niedzisiejsza. Potrafię tak się zasłuchać, że i hejnał o 12 z przyjemnością zaliczę 😉
I brakuje mi tylko Tadeusza Sznuka, który mógłby mówić dosłownie cokolwiek. I tak bym go słuchała.



I dedykując wszystkim słuchaczom Lata z Radiem moje dzisiejsze danie, chciałabym tylko powiedzieć, że jest to propozycja dla tych, którzy lubią placki ziemniaczane – choć te placuszki są bardziej miękkie i delikatne.
Ja podałam je z gotowanymi buraczkami pokrojonymi w kostkę wymieszanymi z sosem jogurtowym. Polecam 🙂

Placuszki cukiniowe z serem halloumi
/ok. 15-20 szt/

300 g cukini
1 ząbek czosnku
1 mała dymka, drobno posiekana
250 g sera halloumi*, pokrojonego w 1/2 cm-kostkę
2 jajka
120 ml mleka
150 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki świeżych ziół (dowolnych, użyłam: bazylii, natki, koperku i mięty)
1 łyżeczka przyprawy za’atar* (opcjonalnie, zamiast można użyć np. łyżeczkę suszonego oregano)
sól i pieprz do smaku

Cukinię zetrzeć na drobnej tarce. Połowę zmiksować.
Obie części połączyć z drobno posiekanym czosnkiem, dymką, ziołami.
W misce zmiksować mleko z jajkami, za’atarem, mąką wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Połączyć z cukinią i serem, dokładnie wymieszać doprawiając do smaku pieprzem i solą (soli dajemy niewiele, bo halloumi jest b. słony).
Na patelni rozgrzać olej. Łyżką nabierać ciasto i wlewać na gorący tłuszcz. Smażyć ok. 1-2 minut z każdej strony.
Przełożyć na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, by wchłonął nadmiar tłuszczu.
Podawać z sałatką, sosem jogurtowym, warzywami.

Buraczki w sosie jogurtowym

2 ugotowane lub upieczone buraki, po upieczeniu pokrojone w drobną kostkę
1 małe opakowanie jogurtu naturalnego lub kefiru (250 ml)
1 łyżeczka octu winnego lub z jabłek
sól i pieprz do smaku
ew. szczypta cukru
2 łyżki posiekanego koperku

Wszystkie składniki sałatki połączyć w misce.

Smacznego!

*do kupienia z żywnością arabską i orientalną

21 komentarzy
Poprzedni
rp_drozdzowe.jpg
Następny
rp_moreloweIMG_2620.jpg